Reklama

Reklama

Uczniowie placówek katolickich uczcili rocznicę śmierci Jana Pawła II

Kilkuset przedszkolaków i uczniów białostockich szkół katolickich uczciło w poniedziałek 7. rocznicę śmierci Jana Pawła II. Wieczorem w mieście tradycyjnie odbędzie się marsz modlitewny na lotnisko Krywlany, gdzie przed laty papież-Polak odprawił mszę św.

W ramach "Apelu łączności z Janem Pawłem II", zorganizowanego przy białostockiej katedrze, gdzie stoi pomnik Jana Pawła II, spotkały się dzieci i młodzież, a także mieszkańcy miasta oraz harcerze.

Reklama

Dzieci miały ze sobą papieskie, żółto-białe chorągiewki, niektóre trzymały żonkile i tulipany. Wspólnie modlono się i zaśpiewano "Barkę". Następnie przy pomniku papieża złożono kwiaty i zapalono znicze.

W spotkaniu wzięła udział m.in. Szkoła Podstawowa Sióstr Misjonarek Świętej Rodziny im. bł. Bolesławy Lament w Białymstoku. Uczennice piątej klasy tej szkoły, Agnieszka Szczepańska i Gabrysia Adamska powiedziały PAP, że to bardzo ważne, aby pamiętać o Janie Pawle II, pomodlić się za niego w ten dzień czy zapalić znicz. "Był wielkim człowiekiem, był dla wszystkich przykładem, jak trzeba żyć" - dodała Gabrysia.

Jak powiedział jeden z organizatorów spotkania ks. Radosław Kimsza z Archidiecezjalnego Wyższego Seminarium Duchownego w Białymstoku, celem wspólnego apelu było uczczenie "wielkiego rodaka". "Wierzymy, że modli się teraz za nas wszystkich, za swoich rodaków, za cały Kościół. Chcemy włączyć się w tę jego modlitwę" - powiedział ks. Kimsza.

Wieczorem w mieście odbędzie się tradycyjny marsz modlitewny związany z rocznicą śmierci Jana Pawła II. Wierni wyruszą z kościoła Św. Ojca Pio na lotnisko Krywlany, gdzie w 1991 roku papież odprawił nabożeństwo dla kilkuset tysięcy wiernych.

Po śmierci Jana Pawła II, w kwietniu 2005 roku w mieście powołany został Fundusz "Białystok Ojcu Świętemu". Jego prezes, proboszcz parafii Św. Ojca Pio ksiądz Andrzej Kołpak powiedział PAP, że obecnie Fundusz ma 33 stypendystów. To zdolni, ale niezamożni gimnazjaliści i uczniowie szkół średnich, którzy otrzymują miesięcznie po 100 zł.

Dodał, że w tym roku szkolnym stypendystów jest mniej, niż przed rokiem (wówczas były to 43 osoby - PAP), bo część z nich zdała matury i dostała się na studia. Studenci już nie dostają stypendiów, ale zostają w Funduszu, są tam wychowawcami na koloniach czy pomagają młodszym kolegom w nauce.

Fundusz pozyskuje pieniądze z różnych źródeł. Z 1 proc. podatków zebrał w ubiegłym roku niecałe 10 tys. zł, prowadzi też zbiórki pieniędzy (organizuje festyny) czy sprzedaż wydawanych przez siebie książek, kilka stypendiów ma też fundatorów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje