Reklama

Reklama

Sytuacja na granicy. Duża grupa migrantów podeszła do przejścia w Bruzgach

Rośnie liczba migrantów, którzy tłoczą się przed ogrodzeniem z drutu kolczastego na zamkniętym od strony polskiej przejściu granicznym Bruzgi-Kuźnica Białostocka – wynika z informacji przekazywanych w poniedziałek przez białoruskie media państwowe. "Trwa próba masowego wejścia na teren RP" - przekazał rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.

Na zdjęciach widać zarówno białoruskich funkcjonariuszy, którzy nie reagują na działania ludzi gromadzących się na granicy, jak i przedstawicieli mediów. Sądząc po tym, że zdjęcia publikują państwowe agencje i stacje telewizyjne, są to dziennikarze właśnie tych mediów.

Wcześniej w poniedziałek media opublikowały zdjęcia dużej kolumny migrantów, która pilnowana przez białoruskich funkcjonariuszy miała wyjść z obozowiska przy granicy i udać się na przejście graniczne w Bruzgach.

Przejście graniczne zostało zamknięte przez stronę polską po tym, jak 8 listopada pojawiła się tam pierwsza duża kolumna migrantów.

Reklama

Zdjęcia i nagrania opublikowały media państwowe, a za nimi niezależne. Na jednym z nich widać na nich idących przez las w kolumnie migrantów. Na innym migranci siedzą na ziemi przed ogrodzeniem z drutu kolczastego. Po drugiej jego stronie zgromadzone są siły polskiej policji ze sprzętem.

"Przy zamkniętym polskim przejściu granicznym służby białoruskie zgromadziły duże grupy migrantów. Trwa próba masowego wejścia na teren RP" - przekazał Stanisław Żaryn.

"Tysiące migrantów z koczowiska pod nadzorem służb białoruskich przeszło na zamknięte przejście graniczne w Kuźnicy. Polskie służby są przygotowane na każdy scenariusz" - napisał z kolei wiceszef MSWiA Maciej Wąsik.

Przejście graniczne Bruzgi-Kuźnica Białostocka zostało zamknięte przez stronę polską po tym, jak 8 listopada pojawiła się tam pierwsza duża kolumna migrantów.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy