Reklama

Reklama

Podlaskie: Imigranci z Iraku błąkali się po lesie. Jedna osoba zmarła

Trzech obywateli Iraku błąkało się po lesie w miejscowości Giby na Podlasiu. - Jedna z tych osób zmarła - potwierdziła policja w rozmowie z polsatnews.pl.

Informację, że jeden z Irakijczyków zmarł z wychłodzenia podała wcześniej nieoficjalnie stacja RMF FM. Grupę migrantów zauważyć miały osoby postronne.

Irakijczycy przebywali na Podlasiu około 10 kilometrów od granicy z Litwą. To prawdopodobnie stamtąd - jak podaje RMF FM - uchodźcy przedostali się na terytorium Polski.

- Potwierdzam, że odnaleźliśmy grupę migrantów w lesie, jedna z tych osób nie żyła - potwierdziła w rozmowie z polsatnews.pl młodsza aspirant Edyta Pacuk z komendy miejskiej policji w Sejnach.

Z nieoficjalnych informacji polsatnews.pl wynika, że gdy policja około godz. 10 dotarła na miejsce, jeden z mężczyzn już nie żył. Miał ok. 30 lat.

Teren, na którym się znajdowali, nie jest objęty stanem wyjątkowym.

Reklama

Rekord na granicy

Wcześniej Straż Graniczna informowała o rekordowej liczbie prób nielegalnego przedostania się przez granice polsko-białoruską. - W sobotę było ich ponad 320 - przekazała rzeczniczka Straży Granicznej ppor. Anna Michalska. Dodała, że wszystkie próby zostały udaremnione.

Od początku września Straż Graniczna odnotowała już ponad 3,8 tysiąca prób nielegalnego przekroczenia granicy Polski z Białorusią.

Stan wyjątkowy

Od 2 września w przygranicznym pasie z Białorusią, czyli w części województw podlaskiego i lubelskiego, obowiązuje stan wyjątkowy. Obejmuje 183 miejscowości. Został wprowadzony na 30 dni na mocy rozporządzenia prezydenta Andrzeja Dudy, wydanego na wniosek Rady Ministrów.




Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy