PO będzie walczyć o głosy mniejszości
Platforma Obywatelska zamierza zabiegać w czerwcowych wyborach do Parlamentu Europejskiego, w okręgu obejmującym podlaskie i warmińsko-mazurskie, o głosy elektoratu mniejszości białoruskiej i prawosławnych.
Województwo podlaskie jest centrum prawosławia w Polsce. Tu także są największe w kraju skupiska mniejszości białoruskiej.
Czwarte miejsce na liście wyborczej PO w tym okręgu ma prof. Antoni Mironowicz, znany nie tylko w regionie historyk prawosławia, specjalizujący się też w problematyce wschodniej. Mironowicz startował już w przeszłości w wyborach, był m.in. kandydatem środowiska mniejszości białoruskiej na prezydenta Białegostoku. W ostatnich wyborach parlamentarnych zabiegał o mandat z listy podlaskiego PSL.
Jak powiedział w środę na konferencji prasowej, ludowcy są w koalicji z PO, więc - jak to ujął - jest "w jednym nurcie". - Moje uczestnictwo, to reprezentacja środowiska, z którego pochodzę, które ma swoje oczekiwania odnośnie polityki unijnej - mówił Mironowicz.
Dodał, że jego kandydatura jest popierana przynajmniej przez część środowiska mniejszości białoruskiej; wymienił Związek Białoruski w RP i "środowiska cerkiewne". Pytany o potencjał tzw. mniejszościowego elektoratu Mironowicz ocenił, że może to być ta grupa wyborców, która zdecyduje, kto z listy PO uzyska najwięcej głosów.
Mironowicz został przedstawiony jako jedyny poważny kandydat mniejszości białoruskiej i prawosławnej na listach wyborczych w regionie. Od dziennikarzy politycy PO dowiedzieli się jednak, że będzie musiał rywalizować o głosy tego środowiska z Janem Syczewskim, w przeszłości posłem SLD, obecnie radnym sejmiku województwa.
Syczewski jest przewodniczącym Białoruskiego Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego w RP. W wyborach do Parlamentu Europejskiego startuje z czwartego miejsca regionalnej listy SLD.
- Platforma rzuca wyzwanie lewicy, jeśli chodzi o elektorat prawosławny, to jest jasne - skomentował tę sytuację lider PO na Podlasiu, poseł Robert Tyszkiewicz.
Mówił, że jego ugrupowanie w takim regionie "potrafi połączyć chrześcijan zachodnich i wschodnich". Jego zdaniem, "umiejętność połączenia potencjału tych dwóch wielkich społeczności tworzących województwo podlaskie, jest w tym regionie konieczne".
Dokładna liczebność środowiska mniejszości białoruskiej w Polsce nie jest znana. Według spisu powszechnego z 2002 roku, to niespełna 50 tys. osób. Liderzy tego środowiska, stosując różne źródła i kryteria, liczebność mniejszości białoruskiej szacują na 180-350 tys. osób.
Podobnie, również w oparciu o szacunki, podawana jest liczba prawosławnych w Polsce. To w dużej części osoby pochodzenia białoruskiego. Hierarchowie Cerkwi szacują, że w kraju jest ok. 550-600 tys. osób wyznania prawosławnego.







