Reklama

Reklama

Odroczono proces odwoławczy znanego biznesmena

Bezterminowo Sąd Okręgowy w Białymstoku odroczył w poniedziałek sprawę odwoławczą znanego podlaskiego biznesmena Mirosława C., skazanego w pierwszej instancji za oszustwo i działanie na szkodę własnej spółki Farm Agro Planta z Bielska Podlaskiego. W sprawie jest jeszcze siedmiu współoskarżonych.

W październiku 2006 roku Sąd Rejonowy w Bielsku Podlaskim skazał Mirosława C. na karę 4,5 roku więzienia.

Reklama

W poniedziałek sąd przychylił się do wniosków o odroczenie, złożonych przez prokuraturę i jednego z obrońców. Strony zażądały bowiem uzupełnienia materiału dowodowego o oryginały dokumentów, m.in. od syndyka upadłej firmy oraz o dokumenty z posiedzenia Rady Nadzorczej spółki, gdyż zauważono, że kopie dokumentów różnią się między sobą.

Jeden ze współoskarżonych chciał ponadto w poniedziałek, aby sąd wyłączył jego sprawę do odrębnego postępowania, jednak sąd ten wniosek odrzucił. Oskarżony tłumaczył, że sprawa może być przewlekła ze względu na dużą liczbę oskarżonych, a on nie chce uczestniczyć we wszystkich rozprawach. Sąd uznał, że nie ma obawy o przewlekłość postępowania, bo ma ono charakter odwoławczy i powinno szybko się zakończyć, a oskarżeni nie muszą uczestniczyć we wszystkich rozprawach.

Prokuratura zarzucała Mirosławowi C. działanie na szkodę własnej spółki w latach 1999-2001 i oszustwo sięgające ponad 7,5 mln zł. Oskarżyła go też o doprowadzenie jej do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w ten sposób, że przedstawiał do rozliczenia faktury za niewykonane usługi o łącznej wartości blisko 2,3 mln zł.

Mirosław C. został zatrzymany pod koniec kwietnia 2002 r. przez Urząd Ochrony Państwa i to na podstawie jego materiałów zostało wszczęte postępowanie w tej sprawie.

Po zatrzymaniu prokuratura postawiła mu zarzuty oszustwa. Chodziło o działki kupione przez biznesmena od osób fizycznych i Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa, potem sprzedane (według prokuratury - nawet ze stukrotnym zyskiem) własnej spółce.

Według prowadzących postępowanie, działki od osób fizycznych zostały kupione za 41,5 tys. zł, a sprzedane za ponad 3 mln zł. Nieruchomości Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa zostały kupione za 37 tys. zł, a sprzedane za 4,7 mln zł. Według ustaleń prokuratury, cała kwota została przelana przez spółkę na konto biznesmena.

Inne zarzuty to m.in. wyłudzenie (wraz z innymi osobami) poświadczenia nieprawdy od notariusza, kredytu z jednego z banków (od tego zarzutu sąd go uniewinnił) oraz premii uznaniowej w kwocie 2,2 mln zł, która - według prokuratury - nie należała mu się. Do zarzutów Mirosław C. się nie przyznał i domagał się uniewinnienia.

Firma Farm Agro Planta, założona przez niego w 1997 roku, znana była przede wszystkim z importu nawozów sztucznych zza wschodniej granicy. Zajmowała się także ich produkcją. Jeszcze przed rozpoczęciem procesu, co miało miejsce w maju 2004 roku, sąd ogłosił jej upadłość.

Spośród pozostałych oskarżonych najsurowszy wyrok dwóch lat więzienia zapadł wobec przewodniczącego Rady Nadzorczej spółki należącej do Mirosława C. (obecnie znajdującej się w upadłości). Mirosław C. i przewodniczący Rady Nadzorczej mają też solidarnie częściowo naprawić szkodę. Według prokuratury, to kwota sięgająca kilku mln zł. Pozostali oskarżeni zostali skazani na kary w zawieszeniu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje