Reklama

Reklama

O tym dworcu kolejowym mówi cała Polska. Brakuje torów

W podlaskich Raciborach z wielką pompą otwarto dworzec kolejowy. Zrobiło się o nim głośno, gdy okazało się, że do nowego budynku nie dochodzą tory. PKP tłumaczy, że trwają prace, które doprowadzą szyny do dworca.

Przedstawiciele PKP i politycy PiS w poniedziałek oddali do użytku nowy dworzec kolejowy w Raciborach (woj. podlaskie). W uroczystej inauguracji wzięli udział m.in. wójt Józef Zajkowski i senator PiS Jacek Bogucki

- To naprawdę wielka radość dla mieszkańców, że w dobrych, godnych warunkach, będą mogli poczekać na pociąg - mówił senator PiS. 

- Są ławki, zegary, stojaki rowerowe i stacja naprawy jednośladów - wymieniali oficjele.  

Racibory: Przy nowym dworcu brakuje torów

Przedstawiciele PKP zwracali uwagę na liczne udogodnienia, jak elektroniczne tablice, które będą wyświetlać informacje o przyjazdach i odjazdach pociągów.  

Reklama

- W dworcowym budynku zaś znajduje się toaleta przystosowana do potrzeb osób z niepełnosprawnościami - mówili przedstawiciele PKP i działacze partii rządzącej. 

Nowy dworzec lśni nowością. Ma jednak jeden defekt. Nie doprowadzono do niego jeszcze torów kolejowych.  

Niemal natychmiast na ten fakt zwrócił uwagę wiceprezydent Białegostoku Rafał Rudnicki. W sieci zaś rozgorzała dyskusja na ten temat. W oświadczeniu PKP podkreślono, że tory są, tyle, że przy "starym" dworcu.

Tłumaczenia PKP

Wpis białostockiego prezydenta związanego z Koalicją Obywatelską wywołał lawinę komentarzy. Aktywista z Suwałk Piotr Wasilewski zaznaczył, że pociągi z Raciborów kursują i zarzucał politykowi stworzenie fake newsa.

"Wiceprezydent Białegostoku R.Rudnicki (PO) podał fałszywe info, że z otwartego dziś dworca w Raciborach nie odjeżdża żaden pociąg. Fakenewsa podał dalej szef klubu PO B. Budka" - napisał Wasilewski.  

Aktywista dodał, że "tymczasem dziś i jutro (tj. W poniedziałek i we wtorek - red.) z dworca odjeżdża kilkanaście pociągów - o 4:59 i 6:17 do... Białegostoku".  

I rzeczywiście, w rozkładzie jazdy PKP można znaleźć połączenia z i do Raciborów. Jednak, jak zwracali uwagę lokalni mieszkańcy, pociągi ze względu na trwającą jeszcze budowę torów, zatrzymują się przy starym dworcu, a nie tym otwartym w poniedziałek przez polityków. 

Relację lokalnych mieszkańców potwierdziły ostatecznie Polskie Koleje Państwowe w opublikowanym wczoraj komunikacie. "Nowy dworzec Racibory został zlokalizowany w pewnej odległości od 'starych peronów' i 'starego dworca', co wynika z tego, że w ramach modernizacji prowadzonej przez PKP PLK linii perony będą przesunięte na wysokość nowego dworca. Obydwie inwestycje są wobec siebie komplementarne. Do czasu zakończenia inwestycji do 'starych peronów' prowadzi dojście tymczasowe" - napisano w oświadczeniu.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy