Mężczyzna dwukrotnie potrącił swoje dzieci. Na jaw wychodzą nowe fakty

Odsłuchaj artykuł
--:-- min
Audio generowane przez AI, może zawierać błędy
Tył żółtego ambulansu.
Boćki. Mężczyzna potrącił czteroletniego syna. Na jaw wychodzą nowe fakty (zdj. ilustracyjne)Artur WidakAFP

W skrócie

  • Podczas interwencji na posesji Eugeniusza S., policja zatrzymała także jego partnerkę, Jolantę U.
  • Jolanta U. była poszukiwana za niestawienie się do odbycia kary po skazaniu wyrokiem za spowodowanie śmiertelnego wypadku po alkoholu.
  • Czteroletni syn Eugeniusza S. został potrącony przez przyczepkę samochodu na terenie posesji i opuścił szpital po czterech dniach.
  • Eugeniusz S. usłyszał zarzut narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia, wcześniej był sądzony za podobny wypadek.
  • Trzy lata temu niemowlę, syn Eugeniusza S., zginęło w wyniku potrącenia na tej samej posesji, a sąd zastosował wobec ojca nadzwyczajne złagodzenie kary.
  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie

Boćki. Policja zatrzymała partnerkę Eugeniusza S. Była poszukiwana

Zobacz również:

Potrącenie dziecka w miejscowości Boćki. Chłopiec opuścił szpital

Zobacz również:

Eugeniusz S. potrącił swoje dziecko. Nie po raz pierwszy

Zobacz również:

"Spotkałem się pierwszy raz z czymś podobnym". Dwa potrącenia na tej samej posesji

Zobacz również:

"Polityczny WF": Rozłam w PiS podzielił rodzinę. Ojciec i syn po dwóch stronachINTERIA.PL