Reklama

Reklama

Marsz Równości w Białymstoku. Interweniowała policja

Pod hasłem "Białystok miastem dla wszystkim" wyruszył w sobotę pierwszy Marsz Równości w Białymstoku. Do pierwszych incydentów doszło jeszcze przed wyruszeniem marszu. Policja poinformowała o zatrzymaniu sprawcy wyrwania jednemu z uczestników tęczowej flagi.

Uczestnicy marszu wyruszyli sprzed z placu Niezależnego Zrzeszenia Studentów (NZS). Jeszcze przed wymarszem dochodziło do utarczek słownych między uczestnikami marszu a kontrmanifestantami ze środowisk kibiców. Słychać było wybuchy petard, jednemu z uczestników marszu wyrwano tęczową flagę. Wkrótce po incydencie policja poinformowała o zatrzymaniu sprawcy.

Kilkuset uczestników marszu niesie tęczowe flagi i parasole. Na transparentach mają hasła: "Miłość nie jest grzechem", "Równość płci", "Miłość dla wszystkich ponad wszystko", "Miasto bez barier". Po obu stronach marszu idą kontrmanifestanci ze środowiska kibiców. Uczestników obu zgromadzeń oddziela kordon policji.

Reklama

Jak podkreślali od początku organizatorzy marszu ze stowarzyszenia "Tęczowy Białystok", Marsz Równości z nikim nie walczy, nie jest też przeciw żadnej religii, a jest po to, aby każdy miał równe prawa.

Marsz ma przejść ulicami Liniarskiego, Lipową, Częstochowską, al. Piłsudskiego, a następnie na rondzie Lussy skręcić w prawo, przejść przez plac Jana Pawła II i zakończyć się na Rynku Kościuszki przy budynku ratusza.

W sobotę w Białymstoku, oprócz Marszu Równości zaplanowano kilkadziesiąt innych zgromadzeń, w tym większość w trakcie marszu. Na placu NZS tuż przed marszem zakończyła się manifestacja kibiców, część z nim przeszła pod pomnik Bohaterów Białostocczyzny, gdzie od piątku wieczorem trwa pikieta w obronie tego pomnika.

W centrum miasta, na dziedzińcu Pałacu Branickich odbywa się też Piknik Rodzinny organizowany przez marszałka województwa podlaskiego, który - jak zapowiadano - ma być alternatywą dla Marszu Równości.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy