Groźny incydent na torach. Policja zatrzymała dwóch nastolatków
Na Podlasiu dwóch 17-latków wracało ze szkoły po torowisku. W pewnym momencie jeden z nich przestawił zwrotnicę kolejową. Zdarzenie zarejestrowały kamery monitoringu, a nastolatków zatrzymała policja. Tłumaczyli funkcjonariuszom, że chcieli sprawdzić, jak działają urządzenia kolejowe. Ciekawość kosztowała ich noc w policyjnej izbie zatrzymań.

Dwóch 17-latków zostało zatrzymanych po tym, jak jeden z nich przestawił kolejową zwrotnicę na trasie wykorzystywanej do przewozów towarowych - poinformował w rozmowie z Interią mł. insp. Tomasz Krupa z Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku.
Policjanci otrzymali zgłoszenie od pracowników kolei o dwóch osobach poruszających się po torowisku. Ich obecność zarejestrowały kamery monitoringu zamontowane wzdłuż torów.
Okazało się, że byli to dwaj 17-latkowie uczęszczający do tej samej szkoły w Białymstoku - jeden mieszka w stolicy Podlasia, drugi w gminie Janów.
Funkcjonariusze działali w ramach operacji TOR, która została zainicjowana w listopadzie ubiegłego roku po wykryciu próby dywersji na linii kolejowej Warszawa-Lublin.
Białystok. 17-latek przestawił zwrotnicę kolejową, tłumaczył się ciekawością
Po przybyciu na miejsce policjanci ustalili, że nastolatkowie - jak twierdzili - "po prostu wracali sobie ze szkoły po torowisku". W trakcie czynności wyszło jednak na jaw, że jeden z nich przestawił zwrotnicę kolejową.
Chłopcy tłumaczyli funkcjonariuszom, że byli ciekawi, jak działają urządzenia kolejowe.
- Na szczęście nie był to odcinek torów, po którym kursują szybkie pociągi pasażerskie. Z tego, co się orientuję, w ogóle nie odbywa się tam ruch pasażerski - przekazał policjant.
Obaj nastolatkowie zostali zatrzymani i spędzili noc w policyjnej izbie zatrzymań. Zostali przesłuchani, a następnie zwolnieni.
Na tym etapie żaden z nich nie usłyszał zarzutów.












