Reklama

Reklama

Białystok: Więzienie dla ortopedy skazanego za błąd w sztuce lekarskiej

Na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata skazał we wtorek Sąd Okręgowy w Białymstoku lekarza oskarżonego o błąd w sztuce. Młodej dziewczynie, która po operacji kręgosłupa jest częściowo sparaliżowana, skazany ma też zapłacić 70 tys. zł zadośćuczynienia.

Wyrok jest prawomocny. Sąd okręgowy, jako odwoławczy, częściowo zmienił wyrok sądu pierwszej instancji i wysokość zadośćuczynienia zwiększył o 40 tys. zł.

Zdarzenie, którym zajmował się sąd, miało miejsce blisko 3,5 roku temu. Młoda dziewczyna, studentka Uniwersytetu w Białymstoku po wypadku trafiła do kliniki ortopedii i traumatologii tamtejszego szpitala klinicznego. Okazało się, że potrzebna jest operacja repozycji złamania kręgu z odcinka piersiowego i stabilizacji kręgosłupa.

Reklama

Oskarżonym w tej sprawie był doświadczony ortopeda z tego szpitala. Prokuratura zarzuciła mu, że nieumyślnie naraził pacjentkę na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w ten sposób, że przeprowadzając operację "nieumyślnie wkręcił śrubę stabilizatora przez środek kanału kręgowego, co spowodowało uszkodzenie rdzenia kręgowego i porażenie kończyn dolnych".

Dziewczyna porusza się teraz na wózku inwalidzkim, wymaga stałej pomocy.

W białostockim sądzie okręgowym toczy się też sprawa cywilna z powództwa poszkodowanej przeciwko szpitalowi i firmie ubezpieczeniowej. Dziewczyna domaga się w tamtym procesie m.in. 500 tys. zł zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, wraz z odsetkami od czerwca 2013 roku oraz 4,4 tys. zł miesięcznej renty.

Chce również ustalenia przez sąd odpowiedzialności pozwanych za skutki wypadku na przyszłość, co dawałoby możliwość dochodzenia dalszych roszczeń, gdyby takie skutki miały miejsce.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje