Reklama

Reklama

Białystok: Tłumy na miejskim lodowisku

Rośnie liczba chętnych do jazdy na łyżwach w Białymstoku. Od września do kwietnia z oferty miejskiego krytego lodowiska skorzystało 90 tys. osób. W niedzielę było ono czynne po raz ostatni w tym sezonie.

Na jego zakończenie przygotowano dla odwiedzających miejską ślizgawkę liczne atrakcje. Odbył się m.in. mecz hokejowy oraz dyskoteka na łyżwach.

Reklama

Lodowisko prowadzone jest przez Białostocki Ośrodek Sportu i Rekreacji (BOSiR). Jak powiedział kierownik zespołu obiektów sportowych "Zwierzyniec" BOSiR Bohdan Kapanajko, otwierane jest na początku września, a zamykane na początku kwietnia. Dodał, że z roku na rok obserwuje wzrost liczby osób korzystających ze ślizgawki. W porównaniu z ubiegłym, to o 5 proc. wejść na lodowisko więcej.

Kapanajko uważa, że to dzięki coraz lepiej dopasowanej ofercie lodowiska i zmianom w cenniku. Według niego, coraz większym zainteresowaniem cieszy się nauka jazdy na łyżwach. W tym sezonie z lekcji skorzystało ok. 750 osób. Dlatego - jak dodał Kapanajko - jest pomysł, by w przyszłym sezonie rozszerzyć tę ofertę, by nauka odbywała się dwa razy w tygodniu.

Oprócz jazd indywidualnych i nauki jazdy, na lodowisku regularnie trenują łyżwiarze z klubów sportowych oraz uczniowie klas sportowych. Z oferty lodowiska korzystają też szkoły podstawowe, które organizują wyjścia w ramach lekcji wf.

W planach jest otwarcie lodowiska także latem. Kapanajko chce, aby na białostockim lodowisku trenowali łyżwiarze szybcy przed przyszłoroczną olimpiadą w Soczi. Będzie to możliwe po podpisaniu umowy z Polskim Związkiem Łyżwiarstwa Szybkiego.

Drugą opcją, jeśli nie zostanie podpisana umowa, jest otwarcie toru kartingowego dla dzieci. Kilka lat temu, w sezonie letnim na lodowisku otwierany był tor dla łyżworolek, ale - jak zaznaczył Kapanajko - pomysł się nie sprawdził, bo ludzie woleli jeździć na rolkach na świeżym powietrzu, dlatego z tego zrezygnowano.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy