10-latka zmarła po upadku w szkole. Dyrekcja zabiera głos po tragedii

Budynek szkolny z dużymi oknami znajdujący się przy spokojnej, pustej ulicy, otoczony drzewami bez liści i ogrodzeniem, w tle światło słoneczne przebijające się przez gałęzie.
Śledztwo w sprawie śmierci dziewczynki dzień po upadku w szkole. Dyrekcja zabrała głosPolsat News

W skrócie

  • Dziewczynka upadła w szkole w Gródku i uderzyła głową o podłogę. Nie wezwano służb medycznych ani nie powiadomiono rodziców.
  • Dyrekcja szkoły podkreśla, że nauczyciele nie mieli wskazań, by zgłaszać sytuację. Dziewczynka stwierdziła, że czuje się dobrze.
  • "Błędem ludzkim" dyrekcja nazywa brak powiadomienia o wypadku rodziców 10-latki.
  • Sprawą zajmuje się prokuratura. W piątek odbędzie się sekcja zwłok uczennicy.
  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii

Gródek. Tragedia w szkole podstawowej

Gródek. Śmierć 10-latki, która upadła w szkole. Dyrekcja tłumaczy

Zobacz również:

    Śmierć dziewczynki ze szkoły w Gródku. Jest śledztwo

    Zobacz również:

    "Graffiti". Cieszyński woli Brauna od Tuska? "Nie powtórzę tego"Polsat News