Reklama

Reklama

Zatruli się czadem. 10 osób, w tym 4 dzieci, w szpitalu

Dziesięć osób - w tym czworo dzieci w stanie nieprzytomnym - trafiło w środę rano do szpitala z objawami podtrucia tlenkiem węgla. Po kilku godzinach dzieci odzyskały przytomność - poinformowała podkarpacka policja.

Jak powiedział Jacek Kocan z zespołu prasowego podkarpackiej policji, wśród podtrutych czadem było troje dzieci w wieku od ośmiu do 12 lat oraz 17-latek.

Reklama

- Stan dzieci się poprawia, odzyskały przytomność. Czworo dorosłych po badaniach zwolniono ze szpitala, dwoje pozostało na leczeniu - dodał Kocan.

Do zdarzenia doszło w budynku przy jednej z głównych ulic Rzeszowa. Prawdopodobną przyczyną zatrucia był niesprawny piecyk gazowy w łazience. Jak powiedział Kocan, urządzenia pomiarowe pokazały w pomieszczeniach duże stężenie tlenku węgla.

Policja i straż pożarna wyjaśnia okoliczności tego zdarzenia.

Czad - cichy zabójca

To niestety kolejny tego rodzaju przypadek. Powodem większości zaczadzeń, do których dochodzi szczególnie w okresie jesienno-zimowym, są niesprawne urządzenia grzewcze i wadliwa wentylacja pomieszczeń - przypomina straż pożarna i apeluje o sprawdzanie stanu pieców i przewodów kominowych. W celu zwiększenia bezpieczeństwa warto wyposażyć mieszkanie w czujnik czadu.

Zatrucie często prowadzi do śmierci

Tlenek węgla jest gazem bezzapachowym. W układzie oddechowym człowieka wiąże się z hemoglobiną krwinek 250 razy szybciej niż tlen, blokując dopływ tlenu do organizmu. Następstwem ostrego zatrucia może być nieodwracalne uszkodzenie ośrodkowego układu nerwowego, niewydolność wieńcowa i zawał albo nawet natychmiastowa śmierć.

Prawo budowlane zobowiązuje zarządców oraz właścicieli obiektów budowlanych, w tym budynków mieszkalnych wielorodzinnych oraz jednorodzinnych, do przeprowadzania kontroli przewodów kominowych co najmniej raz w roku.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama