Reklama

Reklama

Wyrok 3,5 roku więzienia dla b. szefa UB

Wyrok 3,5 roku więzienia dla byłego szefa tarnobrzeskiego oddziału Urzędu Bezpieczeństwa, Eugeniusza M. za zezwalanie na torturowanie więźniów przez podwładnych oraz wydawanie poleceń bezprawnego zatrzymywania działaczy podziemia utrzymał we wtorek Sąd Apelacyjny w Rzeszowie.

Uniewinnił go natomiast, podobnie jak Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu w grudniu ub. roku - od zarzutu wydania polecenia zabójstwa jednego z opozycjonistów. Wyrok jest prawomocny. Jest to w zasadniczej części wyrok taki sam, jaki wydał sąd I instancji.

Reklama

Sędzia Piotr Moskwa uzasadniając orzeczenie mówił, że apelacja obrońcy oskarżonego jak i prokuratora z IPN były w większości bezzasadne, a zgromadzony materiał dowodowy pozwalał na przypisanie oskarżonemu tych wszystkich czynów, za które został skazany.

Oskarżony utrzymywał we wtorek przed sądem, że jest niewinny.

Instytut Pamięci Narodowej oskarżył Eugeniusza M. o wydanie polecenia zabójstwa Jana Szwedo (został zastrzelony), zaangażowanego wspólnie z bratem w działalność konspiracyjną. Do ich grupy należało kilkadziesiąt osób, działali w rejonie Stalowej Woli i Tarnobrzega. Jednak sąd uniewinnił go od tego zarzutu, z powodu braku dowodów.

Uznał go natomiast winnym niedopełnienia obowiązków poprzez brak nadzoru nad podwładnymi, w wyniku czego torturowali oni i znęcali się psychicznie i fizycznie nad zatrzymanymi. M. - według sądu - wydawał też podwładnym polecenia bezprawnego zatrzymania 22 osób przed wyborami w październiku 1950 roku. Chodziło głównie o zastraszanie, stworzenie atmosfery zagrożenia oraz uniemożliwienie głosowania.

Lista pokrzywdzonych - według IPN - liczy ponad sto osób.

Eugeniusz M. w latach 1950 - 53 był zastępcą szefa, a później szefem Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Tarnobrzegu (PUBP). Według oskarżenia za czasów, gdy M. był zastępcą i szefem UB w Tarnobrzegu, jego podwładni torturowali więźniów, wbijając im szpilki pod paznokcie, wybijając zęby. Mieli też bić pałkami, kopać, przetrzymywać nagich aresztowanych w piwnicznych celach bez pryczy, do których wlewano wodę.

Eugeniusz M. obecnie ma 87 lat. Przed odejściem na emeryturę, pracował w stopniu majora w Komendzie Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej w Rzeszowie. Przez wiele lat był prezesem podkarpackiego oddziału Stowarzyszenia Polaków Poszkodowanych przez III Rzeszę.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje