Reklama

Reklama

Rzeszów: Po operacji zaćmy pacjenci stracili wzrok. Sprawą zajmie się prokuratura

Pięcioro pacjentów straciło wzrok po operacji zaćmy w rzeszowskim szpitalu ProFamilia. Przyczyną było dostanie się bakterii gronkowca do gałki ocznej każdego z poszkodowanych. Kontrola sanepidu nie wykazała jednak obecności tej bakterii ani na sali operacyjnej, ani w salach pooperacyjnych.

Pięcioro pacjentów straciło wzrok po operacji zaćmy w rzeszowskim szpitalu ProFamilia. Przyczyną było dostanie się bakterii gronkowca do gałki ocznej każdego z poszkodowanych. Kontrola sanepidu nie wykazała jednak obecności tej bakterii ani na sali operacyjnej, ani w salach pooperacyjnych.

- Podejrzewam, że sala nie była dobrze przygotowana do dokonywania zabiegu - mówi Tadeusz Szulkowski, jeden z pięciorga pacjentów rzeszowskiego szpitala Pro Familia, którzy po operacji zaćmy stracili wzrok.

Szpital tłumaczy, że wykonywaniem zabiegów okulistycznych zajmowała się Polsko-Niemiecka Klinka Chirurgii Oka z Mysłowic. Jej przedstawiciele twierdzą z kolei, że w sali zabiegowej rzeszowskiej placówki miały odbywać się wyłącznie operacje okulistyczne, a tak nie było.

Prokuratura ma zająć się sprawą pod koniec marca. Mimo tego poszkodowani pacjenci chcą wszcząć przeciwko szpitalowi procesy cywilne.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy