Reklama

Reklama

Przemyśl: Zostawił psa w nagrzanym samochodzie

Przemyscy policjanci odebrali zgłoszenie o psie zamkniętym w nagrzanym samochodzie. Funkcjonariusze poszukiwali właściciela czworonoga, a gdy nie przyniosło to rezultatu, postanowili wybić szybę i wyciągnąć zwierzę. O sprawie donosi podkarpacka policja.

Do zdarzenia doszło wczoraj około południa na ul. Dworskiej w Przemyślu. Na Policję zadzwoniła kobieta zgłaszając, że w zaparkowanym na podwórzu audi, które stoi w pełnym słońcu, znajduje się pies. Kobieta wyjaśniła, że samochód stoi w tym miejscu od około dwóch godzin. Wszystkie okna w pojeździe były szczelnie zamknięte, a w części bagażowej audi siedział zziajany golden retriever.

Policjanci sprawdzili pobliski teren, nawoływali również właściciela pojazdu przez megafon. Gdy nie przyniosło to rezultatów, funkcjonariusze podjęli decyzję o wybiciu bocznej szyby auta. W momencie gdy pies został już wyciągnięty i podano mu wodę, na miejsce zdarzenia wrócił właściciel. Mężczyzna przyznał, że zostawił psa w samochodzie, jednak wyjaśnił, że nie było go tylko pół godziny. 

Reklama

Funkcjonariusze Straży Miejskiej przewieźli goldena do weterynarza na badania. Po ich przeprowadzeniu czworonoga zwrócono właścicielowi. 34-letni mieszkaniec powiatu przemyskiego został poinformowany, że w związku z zaistniałą sytuacją przeprowadzone zostanie postępowanie wyjaśniające w sprawie o naruszenie przepisów Ustawy o ochronie zwierząt.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne