Reklama

Reklama

Proces o zgwałcenie dwóch kobiet

Przed Sądem Okręgowym w Rzeszowie po raz trzeci rozpoczął się proces 31-letniego Pawła B. oskarżonego o zgwałcenie i uduszenie 22-letniej Renaty K. oraz o dwukrotne zgwałcenie innej kobiety.

Proces, podobnie jak poprzednie dwa, został utajniony.

Reklama

Mężczyzna został już za ten czyn skazany przez rzeszowski Sąd Okręgowy w grudniu 2006 roku na 25 lat pozbawienia wolności.

Jednak po odwołaniu się obrony Sąd Apelacyjny w Rzeszowie uchylił wyrok sądu I instancji i wrócił sprawę do ponownego rozpoznania.

W drugim procesie sąd uznał mężczyznę winnym jedynie uduszenia kobiety i skazał go za to na 15 lat więzienia. Uniewinnił go natomiast od zarzutów gwałtów. W uzasadnieniu sąd zauważył, że nie ma bezpośrednich dowodów na to, by oskarżony gwałcił te kobiety.

Prokuratura oraz oskarżyciel posiłkowy (babcia ofiary), wnosili o dożywotnie więzienie, natomiast obrona - o uniewinnienie. Obie strony odwołały się od tego wyroku i Sąd Apelacyjny ponownie uchylił orzeczenie i znowu skierował sprawę do ponownego rozpoznania.

Do zabójstwa doszło w lipcu 2005 roku w miejscowości Szklary koło Dynowa na Podkarpaciu. Ofiara - Renata K. wypoczywała tam u swojej babci.

Według aktu oskarżenia ofiara wraz z Pawłem B. i z innymi znajomymi pili alkohol. Mężczyzna zwabił kobietę w ustronne miejsce. Tam zaczął ją gwałcić i równocześnie dusić. Po stosunku oskarżony miał stwierdzić, że jego znajoma nie żyje.

W trakcie przesłuchania w prokuraturze mężczyzna przyznał się jedynie do obcowania płciowego, zaprzeczył jednak, by był to gwałt i by dusił kobietę.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy