Reklama

Reklama

Policjant użył paralizatora. Odpowie za znęcanie się

Policjant z Lublina odpowie za znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad osobą prawnie pozbawioną wolności i przekroczenie uprawnień poprzez nieuzasadnione użycie paralizatora wobec dwóch pokrzywdzonych. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.

Akt oskarżenia w tej sprawie Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu (woj. podkarpackie) skierowała do Sądu Rejonowego Lublin-Zachód.

Jak poinformował w piątek PAP rzecznik tarnobrzeskiej prokuratury prok. Andrzej Dubiel, oskarżony policjant to Marcin G. służący w policji od 2002 roku. Wraz z nim prokuratura oskarżyła jeszcze dwóch innych policjantów: Piotra D. (w policji od 2000 roku) i Łukasza U. (służba od 2014 roku), którym zarzuciła niedopełnienie obowiązków poprzez brak nadzoru nad Marcinem G.; mieli w ten sposób umożliwić mu popełnienie zarzucanych aktem oskarżenia czynów.

Reklama

Według prokuratury Marcin G. raził paralizatorem dwóch nietrzeźwych mężczyzn, wobec których policjanci wykonywali interwencje. 

"Wobec jednego z pokrzywdzonych użył paralizatora na Izbie Wytrzeźwień, gdzie ten mężczyzna został przywieziony przez patrol interwencyjny. Wobec drugiego pokrzywdzonego użył paralizatora, gdy tamten oczekiwał w samochodzie policyjnym na przyjęcie na Izbę Wytrzeźwień" -  wyjaśnił prok. Dubiel.

Dodał, że oskarżony raził paralizatorem obu pokrzywdzonych w różne części ciała, w tym także w genitalia. 

Żaden z oskarżonych policjantów nie przyznał się do zarzucanych im czynów. Marcin G. i Piotr D. odmówili w trakcie śledztwa składania wyjaśnień. Łukasz U. złożył wyjaśnienia, ale - jak mówił prokurator - były one sprzeczne z zebranymi dowodami.

Wszyscy trzej oskarżeni przebywają w aresztach. Za zarzucane im czyny grozi od roku do 10 lat pozbawienia wolności.

Agnieszka Pipała

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy