Nie miał szans wyhamować. Dramatyczne zderzenie w lesie
Kierowca audi trafił do szpitala, po tym jak pod koła jego samochodu wbiegł łoś. Do wypadku doszło pod Lubaczowem (woj. podkarpackie). Policja informuje, że trasy wędrówek dzikich zwierząt często przecinają szlaki komunikacyjne i apeluje o ostrożność.

Do wypadku doszło we wtorek rano na drodze wojewódzkiej między Kowalówką a Płazowem.
24-letni kierowca audi nie zdążył wyhamować przed łosiem, który wtargnął na jezdnię.
Lubaczów. Zderzył się z łosiem. 24-latek w szpitalu
Zwierzę wybiło przednią szybę pojazdu. Ranny kierujący trafił do szpitala.
Zobacz również:
Lubaczowscy policjanci w komunikacie zaapelowali do kierowców o zachowanie czujności na drodze.
"Trasy wędrówek zwierząt bardzo często przecinają ciągi komunikacyjne. Kolizja z dzikiem, sarną czy łosiem może być bardzo niebezpieczna" - czytamy.
Zderzenie z łosiem. Trzy osoby w szpitalu
Przed niespełna dwoma tygodniami do podobnego zdarzenia doszło na trasie S7 w miejscowości Mieszkowo w województwie mazowieckim. Wtedy w wyniku zderzenia samochodu osobowego z łosiem do szpitala trafiły trzy osoby, w tym 8-letnie dziecko.
Jak informował wtedy młodszy brygadier Łukasz Darmofalski z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Piasecznie "pojazd był na tyle zniszczony, że osoby te zostały w nim uwięzione i nie mogły go opuścić samodzielnie".
Strażak wyjaśnił, że poszkodowani zostali ewakuowani z samochodu przez strażaków przy pomocy sprzętu hydraulicznego.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!








