Reklama

Reklama

Krośnianin, który obchodzi setne urodziny

Zdzisław Newelicz urodził się 29 stycznia 1911 roku. Łatwo obliczyć, że skończył właśnie 100 lat. Jest pierwszym od wielu lat mężczyzną, który dożył tak sędziwego wieku. Mimo wieku wciąż cieszy się dobrą kondycją.

Dziś z samego rana szanownego jubilata odwiedziło sporo gości. Byli członkowie rodziny, prezydent Krosna i przedstawiciele Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w tym mieście. Pan Newelicz odbierał życzenia i gratulacje. - Życzymy dalszych lat w zdrowiu i pomyślności. Dzisiaj jest pan najważniejszą osobą w Krośnie - podkreślał Piotr Przytocki.

Reklama

Zdzisław Newelicz urodził się 100 lat temu, urodziny dokładnie obchodził w sobotę (29 stycznia). Pochodzi ze Wschodu, z Gródka Jagiellońskiego na Ukrainie. Mieszkał też w Żywcu, do Krosna wraz z żoną przybył po wojnie, w latach 50. Byli małżeństwem bezdzietnym. Opiekowali się siostrzenicą ze strony żony, panią Walerią Turalską. Żona zmarła 18 lat temu.

Bliscy podkreślali dobrą, jak na tak sędziwy wiek, kondycję jubilata. Sam pan Newelicz z okazji swojego święta udzielił nawet krótkiego wywiadu przed kamerą. Nie ma konkretnej recepty na długie życie w zdrowiu, ale podkreślił, że liczy się solidność i uczciwość. Według jubilata, warto też być w kontakcie z lekarzem, co jakiś czas kontrolować swoje zdrowie.

Codziennie do pana Newelicza przychodzi opiekunka, od 23 lat ta sama - pani Bogusława Janik. - Pan Zdzisław jest wspaniałym człowiekiem - mówi. - Przychodzę do niego codziennie na godzinę 10.00, jestem do 13.00. Wtedy odbywa się toaleta, drugie śniadanie. Każdego dnia od tych 23 lat kupuję litr mleka. Na pewno to mleko pozwala zachować panu Zdzisławowi taki stan zdrowia. Tylko pozazdrościć - dodaje pani Bogusława.

Stulatek jeszcze do niedawna lubił oglądać telewizję, a jeszcze bardziej czytać prasę i książki. Dawniej chętnie z żoną podróżowali, zwiedzali. Kondycja pana Newelicza pogorszyła się nieco w zeszłym roku. - Nie chodzi już sam na spacery, a wcześniej robił to bardzo często - podkreśla Waleria Turalska.

- Wniosek z tego, że trzeba auta zostawiać i na nogach chodzić dla zdrowia. A jak ja idę z roboty na nogach, to się ludzie pytają, co mi się stało - żartował z domownikami Piotr Przytocki.

W Krośnie setne urodziny znacznie częściej obchodzą panie. Pan Zdzisław jest pierwszym od wielu lat mężczyzną, który dożył tak sędziwego wieku.

an

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne