Jechał pod prąd, auto stanęło w płomieniach. Tragedia na Podkarpaciu
Na drodze S19 w Trzebownisku doszło do zderzenia trzech pojazdów - przekazała Komenda Miejska Policji w Rzeszowie. Jeden z samochodów stanął w ogniu. Jego kierowca zginął na miejscu. Policjanci wciąż wyjaśniają okoliczności tragicznego wypadku. Jezdnia w kierunku Rzeszowa jest całkowicie zablokowana.

W skrócie
- Na drodze S19 w Trzebownisku doszło do zderzenia trzech pojazdów i pożaru jednego z nich.
- Kierowca Hyundaia zginął na miejscu, a kierowca Lexusa trafił do szpitala z lekkimi obrażeniami.
- Ruch na drodze S19 został całkowicie zablokowany, a służby zorganizowały objazdy i nadal prowadzą działania.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Do wypadku doszło w piątek około godz. 9 na 467. kilometrze S19 w kierunku Rzeszowa w miejscowości Trzebownisko.
Tragiczny wypadek na Podkarpaciu. Nie żyje jedna osoba
Jak wynika ze wstępnych ustaleń policji, 49-letni kierowca Hyundaia jechał drogą S19 w kierunku Rzeszowa pod prąd. Mieszkaniec powiatu jarosławskiego zderzył się z prawidłowo jadącym pojazdem typu auto laweta, a następnie zderzył się czołowo z Lexusem.
W wyniku czołowego zderzenia Hyundai wpadł na barierki oddzielające pasy ruchu. Chwilę później samochód stanął w płomieniach. Kierujący pojazdem zginął na miejscu.
39-letni kierowca Lexusa trafił do szpitala z lekkimi obrażeniami ciała.
Jak informuje KMP w Rzeszowie, wypadek spowodował paraliż komunikacyjny w rejonie węzła Rzeszów Wschód. Ruch w miejscu zdarzenia został zablokowany w obu kierunkach.
Policjanci zorganizowali objazdy drogą wojewódzką nr 878 w kierunku Rzeszowa.
Akcja służb nadal trwa. Utrudnienia na S19 potrwają do godzin popołudniowych.












