Reklama

Reklama

Historyk: Józef Ulma pomagał także innej żydowskiej rodzinie

Józef Ulma, którego wraz z rodziną i ukrywanymi Żydami Niemcy zabili w marcu 1944 r. w Markowej koło Łańcuta na Podkarpaciu, wcześniej pomagał także innej 4-osobowej, żydowskiej rodzinie ustalił Mateusz Szpytma z Instytutu Pamięci Narodowej.

Historyk od wielu lat zajmuję się losem rodziny Ulmów.

Reklama

- Ulma w 1942 r. pomagał pochodzącej z Markowej kobiecie o imieniu Ryfka i jej dwóm córkom oraz wnuczce. Wcześniej mężczyźni z tej rodziny zostali prawdopodobnie zamordowani przez Niemców - powiedział we wtorek Szpytma, który obecnie stara się ustalić nazwiska i imiona zamordowanych Żydów.

Według jego ustaleń, Ulma pomógł im zbudować ziemiankę w lesie. Ukrywające się kobiety zaopatrywał w żywność. Ich ziemianka została jednak wykryta.

- Trzy kobiety i liczącą ok. jednego roku dziewczynkę w 1942 r. zastrzelił Konstanty Kindler folksdojcz z Wielkopolski, który wpierw służył w policji granatowej a następnie w żandarmerii niemieckiej. Zostały pogrzebane w miejscu, gdzie mieszkańcy Markowej zakopywali padłe zwierzęta. Niedaleko domu Ulmów. Niemcy nie dowiedzieli się, że pomagał im Józef - podkreślił historyk.

Ulma zginął dwa lata później.

Wczesnym rankiem 24 marca 1944 r. w Markowej niemieccy żandarmi zamordowali ośmioro Żydów z rodzin Szallów i Goldmanów oraz ukrywających ich Józefa Ulmę i będącą w ostatnim miesiącu ciąży jego żonę Wiktorię. Zabili też szóstkę dzieci Ulmów: Stanisławę (wówczas najstarszą, miała 8 lat), Barbarę, Władysława, Franciszka, Antoniego i Marię.

Oprócz relacji świadków do których dotarł historyk zachowała się też fotografia dwóch młodych kobiet i dziecka. Autorem zdjęcia jest Ulma.

- Już po mordzie Ulmów w ich domu znaleziono poplamioną krwią fotografie. Na ocalałym zdjęciu ślady krwi zachowały się do dzisiaj - dodał Szpytma.

W liczącej ok. 4,5 tys. mieszkańców Markowej Ulmowie nie byli jedyną rodziną, która ukrywała Żydów. Co najmniej 20 innych Żydów przeżyło okupację w pięciu chłopskich domach. Przed II wojną światową w Markowej żyło ok. 120 Żydów.

Józef Ulma urodził się w 1900 r. Był znanym w okolicy sadownikiem, hodował pszczoły i jedwabniki. Był także społecznikiem, bibliotekarzem, działaczem katolickim i ludowcem w ZWM RP "Wici". Jego wielką pasją było fotografowanie. O dwanaście lat młodsza żona Wiktoria zajmowała się domem i dziećmi.

W Kościele katolickim trwa proces beatyfikacyjny Ulmów. Wiosną ubiegłego roku zakończył się polski etap.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy