Reklama

Reklama

Dzieci w nagrzanym samochodzie. Uwolnili je przechodnie

W samochodzie przed pasażem handlowym w Krośnie matka zostawiła dwoje małych dzieci. Dzień był upalny. Dzieci uwolnili przypadkowi przechodnie. Policjanci apelują, by nie tylko nie doprowadzać do takich sytuacji, ale i reagować.

Zdarzenia rozegrały się w czwartkowe przedpołudnie na przysklepowym parkingu - informuje Krosno 24. Przypadkowi przechodnie zauważyli w aucie dwoje małych dzieci. Temperatury tego dnia były wysokie, a pojazd cały czas się nagrzewał. Dlatego przechodnie postanowili wydostać dzieci.

Oczekiwali z nimi przy samochodzie. Po około 15 minutach od uwolnienia dzieci na miejscu zjawiła się ich matka. Okazało się, że w tym czasie kobieta robiła zakupy. Kiedy zobaczyła swoje dzieci na rękach obcych ludzi, wszczęła awanturę - informuje Krosno 24.

Na miejsce wezwano policję i zespół ratownictwa medycznego. Dzieci zostały przebadane. Policja ustali teraz, jak długo dzieci podczas upalnego dnia przebywały same w samochodzie.

Reklama

Efekt szklarni. Policja apeluje

Policjanci apelują, aby nawet na krótko nie pozostawiać w samochodzie dzieci, osób starszych i zwierząt. Podczas upałów we wnętrzu zaparkowanego pojazdu tworzy się efekt szklarni. Temperatura rośnie do nawet 80 stopni, co powoduje natychmiastowe przegrzanie organizmu i może doprowadzić do śmierci. 

Policjanci apelują, by nie tylko nie doprowadzać do takich sytuacji, ale i reagować. Gdy zauważymy, że jakaś osoba czy zwierzę znajduje się w sytuacji zagrażającej jego życiu lub zdrowiu, trzeba poinformować policję, dzwoniąc pod numer alarmowy 112.  Jeśli funkcjonariusze stwierdzą, że dłuższe pozostawanie dziecka lub zwierzęcia w aucie zagraża jego życiu, mają prawo użyć wszelkich środków umożliwiających jego wydostanie z pojazdu, włącznie z wybiciem szyby.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje