Reklama

Reklama

Byk zaatakował pracownika stajni na Podkarpaciu. Mężczyzna nie żyje

Nie żyje 44-latek zaatakowany przez byka we wsi Przychojec (woj. podkarpackie). Mężczyzna prowadził prace porządkowe w gospodarstwie rolnym, gdy został zaatakowany przez kilkusetkilogramowe zwierzę - w wyniku odniesionych obrażeń zginął na miejscu.

Do ataku byka doszło w poniedziałek przed godziną 9. Na miejsce udali się policjanci z grupy dochodzeniowo-śledczej oraz prokurator. Ich wstępne ustalenia wskazują, że zaatakowany przez byka mężczyzna był pracownikiem sezonowym, a do tragicznego zdarzenia doszło podczas wykonywania prac porządkowych.

Wyjaśnieniem okoliczności dramatycznej śmierci 44-latka zajmą się funkcjonariusze z Leżajska.

To nie pierwszy taki przypadek

Do podobnego nieszczęśliwego zdarzenia doszło ponad pół roku temu, w grudniu 2021, w miejscowości Łuków (woj. lubelskie). Wówczas śmiertelnie ranny został 57-letni pracownik zakładów mięsnych.

Reklama

Jak wyjaśniała wówczas rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie Agnieszka Kępka, "mężczyzna został przetransportowany do szpitala, gdzie zmarł". Lokalne media wskazywały, że do ataku doszło podczas rozładunku w ubojni. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy