Reklama

Reklama

Batalia o utrzymanie Zespołu Szkół

Nauczyciele z Zespołu Szkół im. Mikołaja Kopernika w Nowym Żmigrodzie oraz rodzice uczniów z ogromną determinacją walczą o ocalenie szkoły, w której mają zostać zlikwidowane profile zawodowe kształcenia.

- Nie pozwolimy na zamknięcie szkoły - mówili stanowczo podczas spotkania. Szkolna sala dosłownie pękała w szwach.

Reklama

Liceum ogólnokształcące działające w ZS zostaje. Zlikwidowane mają za to zostać klasy szkoły zawodowej. I takie plany spotkały się z ostrym sprzeciwem dyrekcji szkoły, nauczycieli, rodziców oraz samych uczniów.

Ci ostatni solidarnie przyszli na czwartkowe spotkanie uzbrojeni w transparenty na których widniały takie hasła: "Szkoła to nie biznes", "Szkoła z przeszłością niszczona teraźniejszością", "Szkołę i dzieci traktują jak śmieci", "Szukacie oszczędności? Zacznijcie od siebie".

- Uczęszczam do liceum o profilu dziennikarskim, ale władze powiatu chcą zlikwidować klasy zawodowe moich kolegów i koleżanek, a my ich bronimy - mówiła Marika.

- Otrzymaliśmy faks z gminy Krempna, gdzie zarówno wójt jak i radni udzielili nam pełnego poparcia. Gmina jest zainteresowana utrzymaniem naszej szkoły. Jesteśmy dla niej najbliższą szkołą ponadgimnazjalną - mówiła Beata Baraś, nauczycielka języka polskiego. - Uczniowie ze szkoły zawodowej mówią, że nie będą jeździć do Jasła, bo ich rodziców na to nie stać. A jeżeli zamkną szkołę to po prostu poprzestaną na edukacji gimnazjalnej - dodała.

- Ostatnio w mediach ogólnopolskich mówi się o tym, by wrócić do szkolnictwa zawodowego, a tymczasem w ZS likwiduje się właśnie klasy zawodowe - mówił Marian Kosak, nauczyciel w ZS od 1997 roku oraz przewodniczący Szkolnego Koła NSZZ Solidarność. - W naszej szkole obecnie uczy się ok. 320 osób i z naszych analiz wynika, że ta liczba utrzymuje się od 15 lat. Od 10 lat zasiadam w komisji, która przyjmuje dzieci do ZS i nigdy nie było tak, że nabór był zerowy - tłumaczył.

- Koledzy mojej córki zostaną wyrzuceni z internatu, bo tam będą klasy lekcyjne. Dwie nowoczesne pracownie będą stały puste - mówiła Magdalena Mastej z Rady Rodziców. - Zamknięcie internatu, którego remont został zakończony zaledwie dwa tygodnie temu, oznacza pozbawienie uczniów czasem jedynego ciepłego posiłku w ciągu dnia. A gdzie podzieje się młodzież z liceum, które zostaje? - pytała Beata Baraś.

- ZS dysponuje też stadniną rasowych koni. Uczniowie ZS mogą bezpłatnie uczęszczać na kółko jazdy konnej. Właśnie tę stadninę zamierzają zamknąć władze powiatu - dodała.

Zarząd powiatu jasielskiego spotka się z przedstawicielami Rady Rodziców we wtorek (22 lutego) o 17. Mówią nam, że jeśli nie zdołają przekonać władz do swoich racji to będą walczyć dalej i przyjdą na środową (23 lutego) sesję Rady Powiatu Jasielskiego. - Wysłuchamy co radni mają do powiedzenia, przedstawimy swoje argumenty.

Chcemy dialogu, rozmów - dodają. - Jeśli radni przegłosują uchwałę o likwidacji szkoły, będziemy się odwoływać do wojewody - zapowiadają. Na czwartkowe spotkanie przyszło zaledwie dwóch radnych...

Wioletta Zuzak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje