W skrócie
- Matka 19-latka zatrzymanego w sprawie zabójstwa twierdzi, że mężczyzna nie był obecny na miejscu zdarzenia w chwili zabójstwa, i że ma nagrania mające to potwierdzać.
- Matka i ojciec podejrzanego utrzymują, że syn nie wykazywał nigdy agresywnych zachowań.
- 19-latek usłyszał zarzut zabójstwa kobiety oraz usiłowania zabójstwa w innym zdarzeniu; jak podano, podczas zatrzymania przekazał policji informacje mogące mieć znaczenie dla śledztwa.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
- Wrabiają go. W dniu zatrzymania na tym Żabieńcu (część Kędzierzyna-Koźla, gdzie doszło do zabójstwa - red.) znalazł się zupełnie przypadkowo, jakiś dziwny zbieg okoliczności (...). Nie wiem, dlaczego wysiadł z autobusu. Podejrzewam, że nie kupił biletu i go wyrzucili - mówiła matka 19-latka w rozmowie z telewizją Twoje Media.
Jak wskazywała kobieta, do zatrzymania jej syna doszło w czasie, gdy ten udawał się do kolegi na działkę. Odnaleziony przy nim młotek miał - według jej słów - służyć do planowanych tam prac.
Zabójstwo w Kędzierzynie-Koźlu. Matka podejrzanego utrzymuje, że jest niewinny
Matka podejrzanego twierdzi, że ma dowody na to, że w chwili zbrodni jej syna nie było na miejscu zdarzenia. Miała informować o tym policję oraz opolską prokuraturę. - Był w domu - przekonywała.
- Są nagrania z firmy naprzeciwko mojego domu. Ja mam też prywatne nagrania z domu. Każda godzina jest potwierdzona - wskazywała kobieta.
19-latek zmaga się ze schizofrenią paranoidalną, jednak zdaniem matki nigdy nie wykazywał zachowań agresywnych. - Robią z niego mordercę, a jest nawet wywiad z sąsiadami, mają o nim bardzo dobre zdanie. To jest naprawdę grzeczne dziecko. Przez tę chorobę jest wycofany, nie spotyka się z kolegami. Ale nigdy nie był agresywny, nigdy nikomu krzywdy nie zrobił - mówiła.
"Znaleźli kozła ofiarnego". Ojciec 19-latka nie wierzy w winę syna
- Ludzie oczekują linczu na mnie i na moim synu - wskazywała matka 19-latka, twierdząc, że od czasu jego zatrzymania dochodzi do niepokojących sytuacji.
Pod jej domem miały pojawiać się samochody, z których padały w jej stronę wulgarne słowa. - Mówili, że umrę razem z moim synem - relacjonowała.
Twoje Media dotarły również do ojca podejrzanego. Mężczyzna również nie wierzy w to, że to jego syn odpowiada za zabójstwo 49-letniej kobiety. - Według mnie to jest podstawione wszystko i nawet nie przyjmuję tego do wiadomości - mówił.
Ojciec wskazywał, że nastolatek jest spokojną i nieagresywną osobą. - Znaleźli kozła ofiarnego i próbują się wybielić, bo nie mają żadnych dowodów, moim zdaniem - powiedział.
Zabójstwo w Kędzierzynie-Koźlu. 19-latek z dwoma zarzutami
19-latek jest podejrzany o zabójstwo 49-latki, której ciało odnaleziono w lesie przy osiedlu Żabieniec 31 sierpnia. Kobieta wyszła na spacer z psem, na jej zwłoki natrafiła przypadkowa osoba.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że na ciele mieszkanki Kędzierzyna-Koźla ujawniono co najmniej dwie rany tłuczone głowy oraz kolejną zadaną ostrym narzędziem w okolicy biodra.
19-letni Jakub L. na razie nie składał wyjaśnień w związku ze sprawą, ale, jak poinformował prok. Stanisław Bar - rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu - podczas zatrzymania przekazał funkcjonariuszom informacje, które mogą okazać się znaczące dla śledztwa. Dotychczasowe ustalenia wskazują, że 49-latka była przypadkową ofiarą.
Oprócz zarzutu zabójstwa zatrzymany usłyszał także zarzut usiłowania zabójstwa. Chodzi o zdarzenie, które miało miejsce w Opolu. Według śledczych nastolatek zaatakował młotkiem nieznanego mu mężczyznę, który w stanie ciężkim nadal przebywa w szpitalu. Jego stan określa się jako ciężki.
















