Reklama

Reklama

Opolskie: Podziemna plantacja marihuany

Centralne Biuro Śledcze Policji zlikwidowało podziemną plantację konopi indyjskich, do której wejście było całkowicie zamaskowane. Mężczyzna podejrzany o uprawę krzewów na widok funkcjonariuszy wyskoczył przez okno – przekazała w środę (21 października) rzeczniczka CBŚP nadkom. Iwona Jurkiewicz.

Jak określiła nadkom. Jurkiewicz, funkcjonariusze dokonali w powiecie nyskim "wyjątkowego odkrycia".

Reklama

- Policjanci ustalili, że na terenie powiatu nyskiego znajduje się plantacja konopi indyjskich. Dokładnie sprawdzili informacje i przygotowali działania, podczas których zatrzymali mężczyznę. Zanim jednak do tego doszło, podejrzany na widok policjantów wjeżdżających na teren wynajmowanej przez niego posesji, wyskoczył przez okno i zaczął uciekać. Został ujęty w pościgu - podała rzeczniczka CBŚP.

Policjanci przeszukali posesję, ale w pomieszczeniach nie znaleźli spodziewanej plantacji konopi. Podejrzany posiadał natomiast gotową marihuanę. Źródło jej pochodzenia zostało ujawnione po przeszukaniu terenu wokół zabudowań.

- Nieopodal posesji, w miejscu całkowicie ustronnym, pod zamaskowanym wejściem, ukryta była podziemna uprawa konopi. Przykryte włazem wejście prowadziło do pomieszczenia, w którym znajdowała się profesjonalnie urządzona plantacja konopi, całkowicie niewidoczna dla osób postronnych - przekazała nadkom. Jurkiewicz.

W ukrytym pomieszczeniu rosło 211 krzewów konopnych.

Zatrzymany przez funkcjonariuszy CBŚP mężczyzna został doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Opolu. Usłyszał zarzuty prowadzenia nielegalnej uprawy konopi oraz posiadania środków odurzających.

- Po wykonaniu czynności procesowych z jego udziałem prokurator podjął decyzję o skierowaniu wniosku o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania, który został uwzględniony przez sąd - przekazał Dział Prasowy Prokuratury Krajowej.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy