Reklama

Reklama

Opolskie: Grzybiarz spędził pięć dni w lesie. Zmarł w szpitalu

77-leni grzybiarz z województwa opolskiego zaginął w lesie bez jedzenia i picia. Został znaleziony przez służby po pięciu dniach, był wyziębiony i odwodniony. Mężczyzna trafił do szpitala. W piątek przekazano, że zmarł.

W poniedziałek 24 października policja w Kluczborku otrzymała zgłoszenie o zaginięciu 77-letniego mężczyzny. Jak podała jego córka, senior wyszedł na grzyby i od czterech dni nie wrócił. 

Służby rozpoczęły akcję poszukiwawczą. Brali w niej udział policjanci i strażacy z okolicznych miejscowości. W poniedziałek nie udało się odnaleźć grzybiarza, jednak we wtorek najpierw natrafiono na jego rower, a później znaleziono zaginionego mężczyznę. 

Pięć dni bez jedzenia i picia. Grzybiarz nie żyje

Okazało się, że wpadł do dołka, z którego nie był w stanie sam się wydostać. Grzybiarz był wyziębiony i odwodniony - łącznie spędził pięć dni w lesie bez jedzenia i picia. 

Reklama

Trafi na kilka dni do szpitala. Jak podał w piątek "Fakt", mężczyzna zmarł. 

Czytaj także: Dziesięć zasad grzybiarza. Leśnicy obalają niebezpieczny mit

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy