Reklama

Reklama

​Opolskie: 500 zł na dziecko w Nysie od początku 2016 r.

500 zł na drugie i każde kolejne dziecko mają dostawać od początku przyszłego roku rodziny z gm. Nysa w formie tzw. bonu wychowawczego. W przyszłym tygodniu wprowadzeniem bonu zajmą się nyscy radni. Rozwiązanie to ma pomóc walczyć z problemami demograficznymi.

Bon wychowawczy, który ma zamiar wprowadzić na swoim terenie gmina Nysa, to innowacyjne rozwiązanie dot. polityki prorodzinnej. Przyznawany będzie przez burmistrza Nysy na wniosek obojga rodziców, a wypłacany z budżetu gminy. Ma to być 500 zł na drugie i każde kolejne dziecko w wieku od rozpoczęcia 13. miesiąca życia do ukończenia 6 roku życia. Według założeń rodzice tych dzieci muszą być w związku małżeńskim.

Jak powiedział PAP burmistrz Nysy Kordian Kolbiarz bon ma być jednym z podstawowych filarów walki o poprawę sytuacji demograficznej gminy - obok budowy mieszkań komunalnych dla młodych i tworzenia miejsc pracy. Kolbiarz przypomniał, że niska dzietność i wysoki wskaźnik emigracji powodują, że woj. opolskie jest w najgorszej sytuacji w kraju pod względem demograficznym. "A najgorzej w woj. opolskim jest w gminie Nysa, z której w ciągu kilku ostatnich lat wyjechało 35 proc. osób w wieku od 18 do 45 lat. To dramat, który musimy powstrzymać" - wyjaśnił.

Reklama

Z informacji urzędu miasta w Nysie wynika, że rodziny ubiegające się o wsparcie w postaci bonu będą musiały spełniać kilka warunków. W przypadku dzieci w wieku od rozpoczęcia 13. miesiąca życia do ukończenia 3 lat co najmniej jedno z rodziców będzie musiało pracować na umowę o pracę albo prowadzić działalność gospodarczą lub rolniczą od co najmniej roku przed datą złożenia wniosku o przyznanie świadczenia. W przypadku bonu na dzieci, które skończą 36. miesiąc życia, a będą mieć mniej niż 6 lat, pracować na umowę o pracę będzie musiało oboje rodziców. Będą też mogli prowadzić działalność gospodarczą lub rolniczą od minimum roku przed datą złożenia wniosku o bon.

Burmistrz Nysy mówił w rozmowie z PAP, że jeszcze kilka miesięcy temu zakładano, iż gminny bon wychowawczy będzie przysługiwać na każde dziecko wieku od 1 roku życia do 6 lat rodzinom z dwójką pracujących rodziców. Po konsultacjach - m.in. ze Związkiem Dużych Rodzin Trzy Plus oraz po opinii episkopatu - gmina uznała jednak, że lepszym rozwiązaniem będzie danie możliwości sięgania po bon rodzinom dzieci w wieku od 13 do 36 m-cy już z jednym pracującym rodzicem. W związku z tym - by związać projekt finansowo - odstąpiono od pomysłu bonu na każde dziecko i wybrano opcję przyznawania go na drugie i każde kolejne dziecko.

Gmina wciąż dopracowuje z prawnikami ostateczne zapisy regulaminu korzystania z bonu wychowawczego. Burmistrz Kolbiarz dodał, że wyliczony obecnie koszt wprowadzenia bonu to 3 mln zł. Zapewnił, że gmina będzie mieć na ten cel pieniądze. "Czynimy oszczędności, by ten projekt wprowadzić, ale z pewnością nie kosztem inwestycji" - zapewnił.

Przyszłoroczny budżet Nysy jest jeszcze opracowywany, ale według założeń wydatki mają w nim wynieść ok. 145-150 mln zł.

10 listopada na specjalnej sesji kwestią wprowadzenia bonu mają zająć się radni Nysy. Po sesji planowana jest konferencja prasowa, na której urząd poinformuje o szczegółach wprowadzanego rozwiązania. Według założeń wypłata pieniędzy w ramach bonu ma się rozpocząć z początkiem roku 2016. "Jeśli nie da się tego zrobić jeszcze w styczniu, to w lutym już na pewno" - podkreślił Kolbiarz.

Pytany o podobieństwo wprowadzanego w Nysie rozwiązania do jednego ze sztandarowych wyborczych postulatów PiS Kolbiarz powiedział, że Nysa prace nad koncepcją wprowadzenia bonu zaczęła wcześniej. "Myślę, że bon w wersji rządowej będzie szedł w naszym kierunku. Z tego co słyszę o pomyśle w wersji rządowej jest w nim kilka elementów, które trzeba jeszcze poprawić" - uznał burmistrz Nysy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy