Reklama

Reklama

Opole: Tadeusz Jarmuziewicz kandydatem PO na prezydenta miasta

Były wiceminister transportu Tadeusz Jarmuziewicz został kandydatem PO na prezydenta Opola w jesiennych wyborach samorządowych. Uchwałę w tej sprawie - przez aklamację - przyjęła opolska Rada Regionalna PO.

Wiadomo już, że w wyborach tych Jarmuziewicz zmierzy się z obecnym posłem SLD Tomaszem Garbowskim oraz z byłym wiceprezydentem Opola i byłym członkiem PO Arkadiuszem Wiśniewskim (obecnie Opole na Tak).

Wiśniewski wystąpił z PO po tym, jak Jarmuziewicz skierował do partyjnego sądu wniosek o wykluczenie Wiśniewskiego z partii, argumentując, że wiceprezydent podjął próbę doprowadzenia do rozłamu w klubie PO w opolskiej Radzie Miasta.

Reklama

Szef Platformy Obywatelskiej w regionie poseł Leszek Korzeniowski powiedział, komentując piątkową decyzję opolskiej PO, że Jarmuziewicz to bardzo doświadczony polityk, który miał już okazję sprawować wiele funkcji - w tym w ministerstwach, więc poradzi sobie z kierowaniem miastem. W opinii Korzeniowskiego dobrze prowadził też swoje dotychczasowe kampanie, a poza tym - na co również zwrócił uwagę szef opolskiej PO - jest w stanie "udźwignąć" kampanię wyborczą finansowo.

Pytany o to, czy Jarmuziewicz - w ostatnich latach sprawujący mandat posła oraz wiceministra - zna sprawy miasta na tyle, by nim kierować, Korzeniowski uznał, że kandydat PO "musi pewne sprawy nadrobić", ale zapewnił, że staje się on coraz bardziej aktywny. Pytany o to, czy Jarmuziewicz ma szansę na wybór w pierwszej turze, Korzeniowski odparł, że najprawdopodobniej dojdzie do drugiej tury, bo jego kontrkandydaci, którzy już zapowiedzieli start - np. Garbowski - są mocni.

Garbowski powiedział, że cieszy się, iż pojawił się kolejny kandydat do prezydenckiego fotela w mieście. Dodał, że Jarmuziewicz to doświadczony parlamentarzysta i że po wyborach do Parlamentu Europejskiego przyjdzie czas na konfrontację pomysłów dotyczących wizji Opola. - Liczę na pozytywną, merytoryczną kampanię wyborczą - dodał obecny poseł SLD.

Wiśniewski natomiast zaznaczył, że zdobycie nominacji przez Jarmuziewicza trwało "wyjątkowo długo", co - jego zdaniem -świadczy o tym, że nie było w tej kwestii jednomyślności w PO. Dowodem na to ma być też fakt, iż nominację przyjęto przez aklamację, a ta jest - zdaniem Wiśniewskiego - "formułą cichej akceptacji zamykającej usta".

Obecny prezydent miasta Ryszard Zembaczyński, który sprawuje urząd już trzecią kadencję, kilka miesięcy temu zapowiadał, że nie zamierza ubiegać się o kolejną. Wtedy też deklarował, że nie poprze w wyborach żadnego z kandydatów. W piątek brał udział w posiedzeniu Rady Regionalnej PO i zatwierdzeniu kandydatury Jarmuziewicza. W rozmowie z PAP, już po tej decyzji, stwierdził, że "nie udziela w tej sprawie żadnych informacji".

Jarmuziewicz od 1997 roku jest posłem z woj. opolskiego. Od 2007 roku był sekretarzem stanu w ministerstwie infrastruktury, a potem w resorcie transportu. Został odwołany z tej funkcji w czerwcu 2013 roku po tym, jak ujawniono informację o jego spotkaniu z przedstawicielami firmy budującej autostradę A1. Tymczasem pracownicy resortu mieli zakaz spotkań towarzyskich z przedstawicielami firm wykonujących inwestycje zlecone przez GDDKiA.

Z Jarmuziewiczem nie udało się PAP skontaktować.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy