Reklama

Nie tracił czasu. Skradzione bmw w szybkim tempie przeszło metamorfozę

28-letni mieszkaniec powiatu namysłowskiego napadł na 26-letniego kierowcę bmw. Miał sterroryzować go za pomocą miotacza gazu, a następnie przywłaszczyć sobie jego samochód. Kryminalni zatrzymali podejrzanego i trzy inne osoby, zaś skradzione bmw odnaleźli w garażu 28-latka, rozebrane i przemalowane na inny kolor.

Do zdarzenia doszło w sobotni wieczór w miejscowości Głuszyna. Jak ustalili policjanci, 26-latek został napadnięty przez mieszkańca powiatu namysłowskiego. 28-letni napastnik za pomocą siły fizycznej i ręcznego miotacza gazu obezwładnił poszkodowanego, zabrał jego samochód i odjechał w nieznanym kierunku. Pokrzywdzony oszacował wartość poniesionych strat na ponad 30 tys. zł.

Po kilku godzinach, kryminalni zatrzymali podejrzanego o rozbój 28-latka oraz ustalili, gdzie ukrył samochód. Gdy funkcjonariusze weszli do wskazanego garażu zobaczyli, że samochód jest już rozebrany, a karoseria została przemalowana na inny kolor. Część wyposażenia pojazdu została wyrzucona do pobliskiego stawu, a część spalona.

Reklama

Policja zatrzymała podejrzanego i trzy inne osoby

Główny podejrzany w sprawie to zatrzymany 28-latek. Usłyszał łącznie cztery zarzuty. Dotyczą one dokonania rozboju, demontażu samochodu, zniszczenia dokumentów i znaków identyfikacyjnych pojazdu oraz kierowania gróźb karalnych. Decyzją sądu został aresztowany na 3 miesiące. Grozi mu do 12 lat więzienia.

W związku ze sprawą zostały zatrzymane także trzy inne osoby. Są to 18 i 19-latkowie, którzy mieli pomagać w demontażu pojazdu i niszczeniu dokumentów oraz 28-letnia kobieta, która podejrzana jest o udzielenie pomocy w przestępstwie rozboju. Łącznie usłyszeli oni 11 zarzutów, za które grozi kara do 5 lat więzienia.  

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Opole | policja

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy