Reklama

Reklama

Pasmo sukcesów

Sukces polskiej drużyny piłkarskiej odniesiony na mistrzostwach świata ma kilka źródeł. To przede wszystkim świadomość jej uczestników, że są reprezentacją narodową, występującą w imieniu wielkiego i dumnego narodu, o ponadtysiącletniej, wspaniałej historii i wielkich dokonaniach.

Ponadto ich wiara w Boga, otwarte deklarowanie, że nie wstydzą się Jezusa, modlą regularnie, odmawiają różaniec, czynią znak krzyża przed każdym wejściem na boisko. A wreszcie nasza, polska, rodzima myśl szkoleniowa, niepowtarzalny i niepodrabialny styl gry, którego się nie wstydzą i nie wypierają. No i wielki konstruktor i koordynator tej biało-czerwonej drużyny, który w nagrodę za osiągnięcia  na mistrzostwach świata został zastąpiony kimś innym, aby mógł podjąć się nowych, czekających na niego zadań.

Reklama

Jeśli ktoś myśli, że autorowi powyższej analizy zaszkodziły lipcowe upały, które spowodowały jakieś zaburzenia w funkcjonowaniu jego mózgu, niech posłucha lub poczyta propagandystów obozu "dobrej zmiany" przekonujących jakim zwycięstwem Andrzeja Dudy było odrzucenie przez Senat jego projektu konsultacyjnego referendum konstytucyjnego.

Albo jakim osiągnięciem Zbigniewa Ziobry jest orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który uznał, że każdy sąd na obszarze UE powinien przed oddaniem poszukiwanej osoby władzom polskim wziąć pod uwagę wątpliwości czy w obecnej Polsce przestrzegane są zasady praworządności.

Lub jak znaczącym dokonaniem polskiej dyplomacji jest deklaracja przedstawiciela Białego Domu, że prezydent Stanów Zjednoczonych wkrótce przyjmie Andrzeja Dudę, gdy już zdążył podjąć przywódców Nigerii, Uzbekistanu, Kazachstanu, nie wspominając o ukraińskim. A także jakim powodzeniem zakończyły się tajne negocjacje z Izraelem (prowadzone w siedzibie Mosadu!) o wycofaniu poprawki do ustawy o IPN, zabraniającej wspominać o zbrodniach Polaków wobec innych narodowości, której uchwalenie też było zresztą przełomowym osiągnięciem.

Podobnie jak sukcesem obecnej ekipy zakończyła się repolonizacja Stoczni Gdańskiej, którą rząd Jarosława Kaczyńskiego sprzedał obecnemu ukraińskiemu właścicielowi w 2007 roku, co oczywiście też było doskonałą decyzją i wielkim osiągnięciem.

Nie wspominając już o takich spektakularnych sukcesach jak pamiętne zwycięstwo Beaty Szydło nad Unią Europejską stosunkiem głosów 1:27 oraz inne jej liczne dokonania wymieniane przez partyjnych kolegów podczas sejmowej debaty, kilka godzin przed jej odwołaniem i zastąpieniem przez nowego premiera, kontynuującego z niesłabnącym powodzeniem to pasmo sukcesów.

Doprawdy, czego ta ekipa nie robi, kończy się to widowiskowym triumfem. Lista dokonań i osiągnięć rośnie więc każdego dnia i rzeczywiście można od nich doznać zawrotów głowy.   

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje