Reklama

Reklama

Zmarła kobieta, która oparzyła się barszczem Sosnowskiego

W Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich zmarła 67-latka, która kosząc trawę oparzyła się barszczem Sosnowskiego.

"U pacjentki doszło do nagłego zatrzymania krążenia. Została przekazana do naszego oddziału intensywnej terapii, gdzie była zaintubowana, wentylowana mechanicznie" - poinformowała w rozmowie z TVP Info dr Justyna Glik.

Wiadomo, że kobieta miała obniżoną odporność, bo cierpiała na choroby przewlekłe.

"W przypadku osób nadwrażliwych przy oparzeniu barszczem może dochodzić do ciężkich powikłań" - mówi dr Glik.

Śmiertelnie niebezpieczna roślina

Reklama

Barszcz Sosnowskiego przywędrował do Polski z Kaukazu. Początkowo miał służyć jako pasza dla zwierząt, jednak plan ten nie został zrealizowany. Roślina pozostała jednak na terenie naszego kraju, a doskonałe warunki do wegetacji sprawiają, że osiąga nawet do 3,5 metra wysokości.

Roślina jest bardzo niebezpieczna, szczególnie w wysokich temperaturach i dużej wilgotności. Ma działanie toksyczne i alergizujące. Włoski na łodygach i liściach wydzielają parzącą substancję. U zwierząt powoduje podrażnienie przewodu pokarmowego, biegunkę, nudności, krwotoki wewnętrzne. U ludzi - zapalenie skóry, powstawanie pęcherzy, zapalenie spojówek. Uczulenie skóry podobne jest do oparzenia, w wyniku którego powstają trudno gojące się rany - alarmują strażacy. 

"Należy unikać bezpośredniego kontaktu z tą rośliną"

Barszcz Sosnowskiego występuje głównie w Polsce południowej, południowo-wschodniej oraz południowo- zachodniej.

Należy unikać bezpośredniego kontaktu z tą rośliną. W razie konieczności należy chronić skórę, ubierając się szczelnie, najlepiej w strój z materiałów syntetycznych, wodoodpornych, w tym rękawice z długimi rękawami. Chronić należy także oczy. Usunięcie rośliny nie należy do najprostszych czynności, dlatego zdarza się, że w tym celu wzywana jest straż pożarna, która dzięki specjalnemu wyposażeniu, radzi sobie z rośliną sprawniej.

Jeżeli doszło do kontaktu z Barszczem Sosnowskiego, należy niezwłocznie i dokładnie obmyć skórę wodą z mydłem i unikać ekspozycji podrażnionych miejsc na światło słoneczne przynajmniej przez 48 godzin. W przypadku kontaktu soku roślin z oczami, należy je przemyć dokładnie wodą i chronić przed światłem (nosić okulary z filtrem chroniącym przed ultrafioletem). Jeśli doszło do podrażnienia skóry, objawy zapalne zmniejsza zastosowanie miejscowo maści (kremów).






Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje