Reklama

Reklama

Wypadek dużej lotni. Nie żyje pilot i 12-latek

Pilot i lecący z nim 12-latek zginęli w wypadku dużej lotni, która spadła na pustyni w Las Vegas.

Kłopoty zaczęły się tuż po starcie, kiedy lotnia zaczęła się wznosić w powietrze, przyczepiona do rozpędzonego na ziemi samochodu. Dokładne przyczyny tragedii wyjaśnić ma policyjne dochodzenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje