Reklama

Reklama

Wojna o sporny artykuł ws. Katynia

Rosyjskie dzienniki odnotowały we wtorek udział prezydenta Lecha Kaczyńskiego w uroczystościach żałobnych w Katyniu, zwracając uwagę na nieprzypadkową datę tej wizyty - 17 września. Podkreślały, że podróż była obliczona głównie na Polaków.

Rządowa "Rossijskaja Gazieta" opublikowała komentarz, w którym sugeruje, że odpowiedzialność ZSRR za Katyń nie jest ostatecznie dowiedziona.

Reklama

Poza relacją z poniedziałkowych uroczystości w Katyniu i informacją o warszawskiej premierze filmu "Katyń" Andrzeja Wajdy "Rossijskaja Gazieta" zamieściła komentarz przygotowany przez Aleksandra Sabowa, w którym napisano, że "nie wszystko w tej sprawie jest tak oczywiste".

Podkreślono, że "oficjalna wersja (zbrodni katyńskiej) opiera się na jednym jedynym dokumencie - propozycji ludowego komisarza spraw wewnętrznych zlikwidowania Polaków zebranych w obozie pod Katyniem". "Rossijskaja Gazieta" zauważa, że "nie jest to jednak oryginał, lecz kserokopia".

- Nigdy nie ustalimy prawdy historii, jeśli będziemy ją zapędzać w wąskie narodowe interpretacje - pisze dziennik i konkluduje: - Obecne uroczystości żałobne w Smoleńsku, poprzedzające polską premierę filmu Andrzeja Wajdy "Katyń", nie przybliżają, lecz jeszcze bardziej oddalają nas od prawdy".

W samej relacji z poniedziałkowych uroczystości w Lesie Katyńskim "Rossijskaja Gazieta" odnotowuje m.in., że "na Polskim Cmentarzu Wojennym prezydent Polski nazwał nazizm i bolszewizm dwoma najstraszniejszymi reżimami XX wieku".

Zdaniem "Niezawisimej Gaziety" podróż polskiego prezydenta do Katynia "była obliczona przede wszystkim na polskie audytorium, jednak mogła być także wypróbowaniem gruntu przed przyjazdem do Moskwy".

Dziennik przypomina, że sprawujący urząd od grudnia 2005 roku Lech Kaczyński "nie był dotąd w Rosji, choć poprawa stosunków z Moskwą znajdowała się wśród jego priorytetów na arenie międzynarodowej".

- Obserwatorzy sądzą, że obecna krótka wizyta Kaczyńskiego w Smoleńsku mogłaby stanowić preludium do przyjazdu do Moskwy - pisze dziennik dodając, że "Moskwa jest na razie bardziej odległą perspektywą" i że w Warszawie "ani się nie potwierdza, ani nie dementuje informacji o możliwej wizycie Kaczyńskiego w Rosji".

"Rossijskaja Gazieta" zauważa także, że "za pięć tygodni w Polsce odbędą się wybory parlamentarne" i że "wizyta Kaczyńskiego w miejscu śmierci tysięcy polskich oficerów mogła przynieść dodatkowe głosy PiS-owi".

Dziennik "RBK-daily" wybija, że była to pierwsza wizyta prezydenta Kaczyńskiego w Rosji, "jednak przyjazdu do Moskwy i spotkania z rosyjskim kierownictwem w jej programie nie było".

Według tej gazety "żądając od Moskwy pokuty za ludobójstwo, Warszawa kontynuuje rewidowanie wyników II wojny światowej". - A Lech Kaczyński liczy na zmobilizowanie przed wyborami nacjonalistycznego elektoratu - dodaje "RBK-daily".

- Wybór daty jest nieprzypadkowy: 17 września 1939 roku Armia Czerwona na podstawie porozumienia z Niemcami przekroczyła granicę Polski i internowała ok. 15 tys. polskich oficerów. 4421 spośród nich zostało później rozstrzelanych w Lesie Katyńskim pod Smoleńskiem - pisze "RBK-daily", nie precyzując jednak, kto dopuścił się mordu.

Dowiedz się więcej na temat: wizyta | uroczystości | komentarz | dziennik | Artykuł | wojna | rossijskaja gazieta | Katyń

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama