Reklama

Reklama

Wojciech Łączewski: Sędzia nowych technologii

Budzący kontrowersje wyrok sprzed kilku dni, który wydał sędzia Wojciech Łączewski, wywołał lawinę komentarzy. Przewodniczący składu sędziowskiego znany jest nie tylko z głośnych orzeczeń, ale też jako aktywny twitterowicz.

Mariusz Kamiński, obecnie poseł PiS, usłyszał wyrok trzech lat więzienia i 10-letniego zakazu zajmowania stanowisk. Na 3 lata więzienia skazany został też Maciej Wąsik, który obecnie jest członkiem sejmiku mazowieckiego z ramienia PiS.

Reklama

Przewodniczącym składu sędziowskiego, który wydał poniedziałkowy wyrok, był sędzia Wojciech Łączewski.

O sprawie czytaj tutaj: Mariusz Kamiński winny ws. "afery gruntowej"

To nie pierwsza głośna sprawa, w której orzekał sędzia Łączewski. W październiku 2013 roku skazał kibiców, którzy podczas meczu Legii Warszawa z Widzewem Łódź wykrzykiwali antysemickie hasła. Wyrok był, jak to określa "Gazeta Wyborcza", nietuzinkowy. Sędzia Łączewski prócz obowiązkowych prac społecznych skazał oskarżonych na przymusowy seans filmu w reżyserii Izabeli Cywińskiej "Cud purymowy". Film ten opowiada historię łódzkiego robotnika, zatwardziałego antysemity, który dowiaduje się, że jest Żydem.

Dwa lata temu skazał na karę wiezienia policjanta, który skopał uczestnika Marszu Niepodległości. Prokuratura wnosiła wówczas o warunkowe umorzenie sprawy. 

Aktywny internauta

Orzekający w drugim wydziale karnym Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia sędzia Wojciech Łączewski lubi nowe technologie. Na sali rozpraw korzysta z tabletu. Prowadzi też profil na Twitterze. 

"Super Ekspres" nazywa Łączewskiego "Ćwierkającym sędzią" i wylicza, co można wywnioskować z jego profilu na Twitterze: "Nie przepada za programami Moniki Olejnik, jest fanem espresso, oglądał sadomasochistyczne sceny z "50 twarzy Greya".

Po odwiedzeniu konta na Twitterze warszawskiego sędziego rzeczywiście można stwierdzić, że jest aktywnym użytkownikiem tego medium. 

Na swoim profilu udostępnia wiele wpisów i reetweetuje (czyli podaje dalej wpisy zamieszczone przez kogoś innego) m.in. te, dotyczące bieżących wydarzeń i polityki. Na profilu @wlaczewski pojawiają się też żartobliwe obrazki, jak ten, dotyczący aneksji Krymu, czy podany dalej wpis o "Putinoscorbinie".

Oprócz tego na jego profilu znajdziemy też wpisy bardziej osobiste, czy komentarze do reakcji mediów na wydane przez sędziego wyroki.

W sieci pojawiają się opinie, że sędzia nie powinien na swoim profilu zajmować stanowiska w wielu sprawach, w tym politycznych. Może to doprowadzić do tego, że osoba niezawisła i bezstronna może być posądzona o stronniczość.

Profil sędziego Wojciecha Łęczyckiego na Twitterze śledzi obecnie prawie tysiąc użytkowników. 
 
JT


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje