Reklama

Reklama

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy w Ameryce: "Mierzą wysoko"

Sztaby 24. finału WOŚP działały w kilku amerykańskich stanach, od wschodniego po zachodnie wybrzeże USA. Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zagrała w Chicago, w Nowym Jorku, w kilku miastach stanu New Jersey, w Denver w stanie Kolorado oraz w Waszyngtonie.

Amerykańskie sztaby WOŚP już kilka tygodni przed niedzielnym finałem rozpoczęły cykl imprez, na których zbierano datki na rzecz pediatrii i opieki medycznej dla seniorów w Polsce. W kilku miastach podsumowanie odbyło się w sobotę

"Chicago mierzy w tym roku wysoko"

Największa impreza amerykańskiego 24. finału WOŚP odbyła się w niedzielę w Chicago. Od kilku lat orkiestra gra w centrum kulturalnym Copernicus Center, które odwiedzają tysiące ludzi.

"Chicago mierzy w tym roku wysoko. Liczymy na to, że uda nam się przekroczyć magiczną sumę 100 tysięcy dolarów" - powiedziała PAP Magdalena Stefanowicz koordynator ds. mediów chicagowskiego sztabu WOŚP.  W 2015 roku podczas finału WOŚP w Chicago zebrano ponad 91,4 tys. dolarów. Po godzinie od rozpoczęcia tegorocznego finału w Chicago sztab poinformował, że ma na swoim koncie ponad 25 tys. dolarów.

Reklama

Niedzielny 24. finał WOŚP w Chicago rozpoczął się w samo południe w Copernicus Center i do godz. 8.00 wieczorem czasu lokalnego trwał tam maraton muzyczny połączony z aukcjami i zbieraniem datków. Organizatorzy spodziewają_ się, że chicagowski finał WOŚP odwiedzi podobnie jak w ubiegłych latach, kilka tysięcy osób.

Na terenie Chicago w 24. finale WOŚP brało udział 150 zarejestrowanych wolontariuszy.  "Nasi wolontariusze kwestowali z puszkami pod sklepami i polskim firmami w sobotę i w niedzielę. Datki można było także wrzucać do puszek ustawionych w polonijnych firmach czy szkołach" - poinformowała Stefanowicz. Czerwone serduszko WOŚP można było zobaczyć wszędzie tam, gdzie w metropolii chicagowskiej mówi się po polsku - podkreślali sztabowcy.

Dużą popularnością w Chicago co roku cieszą się licytacje złotych serduszek WOŚP.  W tym roku jest to dziewięć serduszek wykonanych przez jeden z zakładów jubilerskich w Chicago i sponsorowanych przez  polonijne firmy, a także jedno przekazane z Polski przez sztab główny WOŚP.

Największą atrakcją strój Marcina Gortata

W Waszyngtonie WOŚP zagrała po raz trzeci. Pieniądze zbierano już w sobotę w polskich szkołach oraz polskich sklepach, ale główna impreza odbyła się we włoskiej restauracji. "Mieliśmy karaoke, zabawy dla dzieci, loterie fantowe i aukcję. Największą atrakcją był strój treningowy Marcina Gortata. Został wylicytowany za 650 dol." - powiedziała PAP Katarzyna Kisztelińska, główna organizatorka tegorocznego finały WOŚP w stolicy USA.

Grający w NBA polski koszykarz niestety nie mógł osobiście pojawić się na imprezie, bo tego dnia miał mecz na Florydzie. Ale zabawa była przednia aż do północy. Organizatorzy oceniają, że wzięło w niej udział około 200 osób, w tym wiele rodzin z dziećmi.

W największych ośrodkach życia polonijnego w Nowym Jorku, na Brooklynie i w Queens, Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy w tym roku w ogóle nie zagrała. Nie pojawiła się też tym razem na Long Island. Małą imprezę zorganizowano w sobotę na wyspie Staten Island.

Większe zainteresowanie odnotowano w stanie New Jersey. Orkiestra gra tam jeszcze w niedzielę. W New Jersey zbiorka funduszy na akcję pomocy odbyła się w sobotę w kilku miastach. W Clifton grały zespoły Breaking Sounds, Blood Feast, Prime Prophecy oraz One of Seven. Wśród ciekawszych licytowanych przedmiotów znalazła się pięciostrunowa strunowa gitara basowa brazylijskiej formacji metalowej Sepultura. Według wstępnych wyników zebrano ponad siedem tys. dolarów.

Ciekawiej zapowiadał się niedzielny finał orkiestry w Trenton, w New Jersey. "Wszyscy są uśmiechnięci, jesteśmy gotowi do imprezy, jest fantastycznie" - zapewniała PAP szefowa tamtejszego sztabu WOŚP Aneta Godlewska. W minionym roku Trenton zebrało 23 tys. dolarów, najwięcej na Wschodnim Wybrzeżu. Godlewska liczy na to, że tegoroczny finał przyniesie co najmniej taką samą kwotę.

Na licytację przeznaczono m.in. koszulkę z autografami najlepszych polskich piłkarzy, w tym Roberta Lewandowskiego. Będą też licytowane obrazy z miejscowej galerii oraz gadżety WOŚP.

Imprezy WOŚP w Stanach Zjednoczonych zakończą się późnym wieczorem lokalnego czasu, a ostateczne sumy zebrane podczas 24. finału będą znane w poniedziałek rano czasu polskiego.

Z Chicago Joanna Trzos, z Waszyngtonu Inga Czerny, z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy