Reklama

Reklama

W Jemenie wylądował pierwszy samolot z pomocą humanitarną

Pierwszy samolot z pilną pomocą humanitarną wylądował w piątek w stolicy Jemenu, Sanie. To jedna z sześciu maszyn, które mają dostarczyć najpotrzebniejsze artykuły - poinformowało UNHCR w trzecim dniu pięciodniowego rozejmu na dostarczenie pomocy humanitarnej.

Pierwszym samolotem, który przyleciał do Sany z Dubaju, dostarczono ładunek ważący 155 ton, w tym namioty, materace, koce, sprzęt kuchenny i inne artykuły pierwszej potrzeby - sprecyzowało biuro Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw Uchodźców.

Reklama

W piątek w stolicy Jemenu, opanowanej przez rebeliantów z ruchu Huti, ma jeszcze wylądować drugi samolot z pomocą humanitarną.

- W ciągu następnych dwóch dni nadejdzie dalsza pomoc na pokładzie czterech samolotów, jeśli będą na to pozwalały warunki bezpieczeństwa na miejscu - zastrzega UNHCR.

Dalsza pomoc nadejdzie do Jemenu przez morze i Dżibuti w ramach większego wsparcia przeznaczonego dla 250 tysięcy ludzi - ofiar konfliktu wewnętrznego w Jemenie.

Od wtorku w kraju tym trwa "humanitarny rozejm" - wstrzymane są naloty koalicji arabskiej na siły rebelianckie z ruchu Huti walczące z siłami lojalnymi wobec prezydenta Abd ar-Raba Mansura al-Hadiego.

Koalicja państw arabskich pod wodzą Arabii Saudyjskiej, która usiłuje zapobiec całkowitemu opanowaniu Jemenu przez rebeliantów, nie wznowiła ataków lotniczych mimo częstych przypadków naruszania rozejmu przez dżihadystów. Zagroziła jednak, że jeśli przypadki te będą się powtarzały, wznowi naloty. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy