Reklama

Reklama

Tusk: Cała opozycja i Kukiz za komisją śledczą ws. podsłuchów

- Pod wnioskiem o powołanie komisji śledczej w sprawie podsłuchów znajdą się podpisy nie tylko Platformy, ale także posła Kukiza i jego grupy, Lewicy, Polski 2050, Konfederacji i PSL-u - powiedział Donald Tusk, w trakcie czwartkowej konferencji w Ksawerowie (woj. łódzkie). Dodał, że nie wie, jak zachowa się PiS, który jego zdaniem "wydaje się sparaliżowany strachem".

Przewodniczący PO Donald Tusk był pytany o szanse na powołanie w Sejmie komisji śledczej ds. inwigilacji polityków, m.in. przy użyciu Pegasusa i czy jest w tej sprawie porozumienie opozycji.

- Jest wniosek KO o powołanie komisji śledczej w sprawie Pegasusa w Sejmie. Okazało się, że jest możliwe, aby do tej idei dołączyli także posłanki i posłowie, którzy dzisiaj wspierają rząd PiS, ale w tej sprawie są gotowi taki wniosek poprzeć, a nawet zgłosić - powiedział lider PO.

Przypomniał, że Paweł Kukiz zgłosił pomysł, żeby zbadać dłuższy czas i kontroli poddać także czas, gdy on sam był premierem. 

Reklama

Tusk: PiS wydaje się sparaliżowany strachem

- Nie mam nic przeciwko temu, w związku z tym dałem zielone światło. Rozmawiałem długo z naszymi posłankami i posłami, z szefem klubu i dałem zielone światło. Proszę bardzo, nie mam żadnego problemu z tym, aby wspólnie podpisać się pod wnioskiem o powołanie komisji śledczej, także z politykami tej przeciwnej strony - powiedział.

- Mogę powiedzieć już dzisiaj, to jest informacja, a nie przypuszczenie, że pod wnioskiem o powołanie komisji śledczej, która miałaby badać działania władzy, jeśli chodzi używanie podsłuchów w latach 2005-07, czyli tzw. pierwszy PiS i w czasach gdy rządziła Platforma i PSL, i jeśli chodzi o kwestie Pegasusa. Z tego co wiem pod tym wnioskiem znajdą się podpisy nie tylko Platformy, ale także posła Kukiza i jego grupy, Lewicy, Polski 2050, Konfederacji i Polskiego Stronnictwa Ludowego - poinformował.

Dodał, że nie wie, jak zachowa się PiS, który "wydaje się sparaliżowany strachem". - Być może staną przed sytuacją, że w tej sprawie nie będą mieli większości - powiedział. 

Apel ws. zwołania RBN

- Wobec sytuacji na granicy rosyjsko-ukraińskiej i rosnącej w Polsce liczby zakażonych koronawirusem jest dobry moment, by usłyszeć, że prezydent Andrzej Duda zwołuje Radę Bezpieczeństwa Narodowego - powiedział lider PO. - Apeluję gorąco, by zapomniał na chwilę, że jest z jakiejś partii. Kaczyńskiego, tylko zaczął wykonywać swoje obowiązki konstytucyjne. Ja bardzo chętnie pomogę, a jeśli będzie trzeba, to też nie będę przeszkadzał, nie będę się narzucał, naprawdę. Chcę mieć poczucie, że ktoś się zajmuje tymi sprawami, przede wszystkimi sprawami szeroko pojętego bezpieczeństwa - oświadczył Tusk.

- Do mnie doszły jakieś słuchy, ale nie chce mi się w to wierzyć, że ja mogę być problemem, bo pan prezydent Duda nie chce ze mną na ten temat rozmawiać. Ale ja nie muszę wcale być uczestnikiem takiego spotkania. Jeśli prezydent się zdecyduje na zwołanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego - ale to jest dokładnie ten moment, kiedy trzeba budować, a PiS tego nie potrafi, ale być może prezydent, to jest jego zadanie, jego obowiązek, żeby zacząć budować jedność polityczną przynajmniej w obliczu sytuacji na granicy rosyjsko-ukraińskiej - mówil.

Spotkanie w Ksawerowie

Ksawerowie Tusk spotkał się Przemysławem Greczką, którego zakład produkuje kotły grzewcze. Polityk przekazał, że przedsiębiorca zmaga się z rosnącymi cenami gazu oraz konsekwencjami wprowadzenia Polskiego Ładu

- Pan Przemysłami pokazał mi dwa rachunki ze stycznia 2021 roku i to było mniej więcej 2,7 tys. zł oraz rachunek ze stycznia tego roku i to jest prawie 9 tys. zł. Właściwie porównanie tych opłat mówią więcej niż przemówienia, analizy, eksperci czy wystąpienia polityków - mówił Tusk, odnosząc się do rosnących cen gazu

Lider PO spotka się w czwartek jeszcze z przedsiębiorcami z Pabianic i Tomaszowa Mazowieckiego

"Będę jeździł od powiatu do powiatu"

Tusk ogłosił kilka dni temu, że rozpoczyna objazd po Polsce, podczas którego będzie rozmawiał z przedsiębiorcami o kłopotach związanych z inflacją, podwyżkami opłat za gaz i Polskim Ładem. "Najpierw przygnieceni pandemią, potem dobici drożyzną i źle przygotowanymi przepisami. Pan Tomasz, właściciel zakładu produkującego rolety w Mińsku Mazowieckim i pan Robert, który prowadzi niewielki bar na warszawskiej Woli" - napisał w środę na Facebooku lider PO. 

"Tak, będę jeździł od powiatu do powiatu, bo ten krzyk w obronie ciężko pracujących ludzi trzeba podnosić. Państwo musi stanąć na głowie, żeby Im pomóc" - zapowiedział. 

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama