Reklama

Reklama

Talibowie zabili ośmiu cywilów pracujących w bazie USA

Talibowie przeprowadzili egzekucję ośmiu afgańskich cywilów, którzy jechali do pracy w amerykańskiej bazie wojskowej Camp Shank w prowincji Logar, na południe od Kabulu - poinformowały źródła policyjne.

Wiceszef policji tej prowincji powiedział, że ośmiu Afgańczyków zostało zmuszonych do wyjścia z samochodu, którym jechali do pracy. Następnie zostali zabici strzałem w głowę; cała operacja przypominała egzekucję.

- To byli zwykli biedni pracownicy, sami cywile - podkreślił rzecznik prowincjonalnego rządu. Dodał, że ciała ofiar zostały odnalezione w wiosce, niedaleko drogi.

Reklama

Afgańczycy pracujący dla międzynarodowych sił są częstym celem rebeliantów, którzy chcą w ten sposób odstraszyć od takiej formy zatrudnienia innych ewentualnych kandydatów. Od 2001 roku talibowie walczą z afgańskim rządem i międzynarodową koalicją dowodzoną przez USA.

Także w czwartek rano talibowie zaatakowali posterunek policyjny w prowincji Kunduz na północy kraju. Zginęło dwóch policjantów, a dwóch zostało rannych.

Dowiedz się więcej na temat: Afganistan | talibowie | USA | cywile

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy