Reklama

Reklama

Szczyt UE-Turcja: Jest nadzieja na porozumienie

​Przed poniedziałkowym nadzwyczajnym szczytem Unia Europejska - Turcja w Brukseli mówi się możliwym porozumieniu w sprawie walki z kryzysem migracyjnym. O pierwszych oznakach kompromisu napisał też w liście do unijnych przywódców szef Rady Europejskiej Donald Tusk.

Chodzi zapewne o zgodę Turcji na przyjmowanie z Grecji nielegalnych migrantów zarobkowych, czyli tych, którym nie należy się azyl w Europie. A do tego trzeba jeszcze zorganizować całą operację powrotów i sama Grecja - jak podkreślił szef Rady - sobie nie poradzi.

Donald Tusk napisał też, że zamknięty dla uciekinierów z Afryki i Bliskiego Wchodu będzie tak zwany szlak bałkański, którym próbują się oni dostać na północ i zachód Europy. Organizacje międzynarodowe alarmują, że szybko rozwiązana musi być także obecna sytuacja w Grecji.

Po zamknięciu granicy przez Macedonię po stronie greckiej utknęło ponad 30 tysięcy osób. - Sytuacja pogarsza się z dnia na dzień w pasie przygranicznym. Bez pomocy i bez decyzji o przeniesieniu tych ludzi w inne miejsca dojdzie do kryzysu humanitarnego - mówił Babar Baloch rzecznik ONZ-towskiego biura do spraw uchodźców.

Reklama

Może to doprowadzić do pojawienia się presji na unijne kraje, by przyjęły część uciekinierów u siebie. Uzgodniony we wrześniu ubiegłego roku plan przewidywał, że z ponad 66 tysięcy uchodźców z Grecji, do Polski na trafić ponad 4 i pół tysiąca.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje