Reklama

Reklama

Strajk kobiet. Policja o poniedziałkowych protestach

Według policji poniedziałkowe protesty były najspokojniejsze z dotychczasowych. W tym dniu po raz drugi z inicjatywy Ogólnopolskiego Strajku Kobiet doszło do blokady najważniejszych punktów komunikacyjnych stolicy.

- Poniedziałkowym protestom towarzyszyło zdecydowanie najmniej emocji od początku ich trwania; w przypadku rażących naruszeń nakładane były mandaty karne lub kierowano wnioski do sądu, łącznie takie sankcje zastosowano w ponad 20 przypadkach - przekazał rzecznik KSP nadkom. Sylwester Marczak.

Reklama

Demonstranci blokowali ok. 10 miejsc, m.in. rondo de Gaulle'a, rondo Waszyngtona czy rondo Dmowskiego. Zablokowano także Trasę Łazienkowską w okolicy placu na Rozdrożu. Blokady rozpoczęły się ok. godz. 17. Po godz. 18 pierwsi demonstranci przeszli pod Sejm, gdzie o godz. 20 protest zakończył się.

Utrudnienia

- Wczorajszym protestom towarzyszyło zdecydowanie najmniej emocji od początku ich trwania. Nasze działania skupiały się na przygotowaniu objazdów i kierowaniu ruchu. Tu szczególnie istotny dla nas był ruch pojazdów uprzywilejowanych i komunikacji miejskiej. Największa utrudnienia były w okolicach ronda de Gaulle'a i Trasie Łazienkowskiej - przekazał rzecznik KSP nadkom. Sylwester Marczak. Jak dodał, w przypadku rażących naruszeń na demonstrantów nakładane były mandaty karne bądź też kierowano wnioski o ukaranie do sądu. "Łącznie policjanci zastosowali sankcje w ponad 20 przypadkach" - podał rzecznik KSP.

Akcje w całym kraju

Protesty w całej Polsce trwają od czwartku 22 października, kiedy Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis tzw. ustawy antyaborcyjnej z 1993 r. zezwalający na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją. Głównym inicjatorem akcji protestacyjnych jest Ogólnopolski Strajk Kobiet. Największą demonstracją do tej pory był piątkowy "Marsz na Warszawę", który zgromadził tysiące osób z całego kraju.

Obowiązująca od 1993 r. Ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży zezwala na dokonanie aborcji w trzech przypadkach. Jednym z nich jest właśnie duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu; pozostałe to sytuacja, gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety lub gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje