Reklama

Reklama

Sąd odroczył decyzję w sprawie Mazura

Dopiero w środę sąd w Chicago zdecyduje o areszcie lub kaucji dla Edwarda Mazura, podejrzewanego o podżeganie do zabójstwa byłego komendanta głównego policji Marka Papały.

Mazur został zatrzymany przez FBI w piątek w południe czasu polskiego. Według polskich władz jest "poważna szansa", że znajdzie się w rękach polskiego wymiaru sprawiedliwości.

Reklama

O tym, czy biznesmen zostanie w areszcie czy wyjdzie za kaucją ma zdecydować amerykański sąd w Chicago. Rozpoczął on swoje posiedzenie w piątek około godz. 22.00 czasu polskiego. Adwokaci biznesmena złożyli wniosek o przyjęcie kaucji (nieoficjalnie wiadomo, że chodzi o kilkaset tysięcy dolarów), amerykańska prokuratura reprezentująca przed sądem także Polskę podtrzymała wniosek o aresztowanie Mazura na czas procedury ekstradycyjnej.

Jak powiedziała prok. Anna Adamiak-Derendarz, kierująca biurem ds. obrotu prawnego z zagranicą w Prokuraturze Krajowej, sędzia postanowił odroczyć wydanie swej decyzji do środy. To także - jak dodała - czas dla prawników Mazura na ewentualne nowe wnioski. Samo zatrzymanie Mazura oznacza, że rozpoczęła się procedura ekstradycyjna; o dopuszczalności wydania go Polsce zdecyduje sąd. Posłuchaj relacji reportera RMF FM Tomasza Skorego:

Prezydent Lech Kaczyński komentując zatrzymanie Mazura powiedział, że jest to "słuszne". Dodał, że "świetnie zna sprawę" z czasów gdy był jeszcze ministrem sprawiedliwości, a w 2002 r. protestował przeciw wypuszczeniu Mazura z Polski.

Według premiera Jarosława Kaczyńskiego z dokumentów przedstawionych amerykańskiej prokuraturze przez stronę polską wynika, że Mazur wprowadził w błąd władze Stanów Zjednoczonych, kiedy starał się o obywatelstwo. - I to być może doprowadzi do cofnięcia decyzji o przyznaniu mu tego obywatelstwa - podkreślił premier. Według mediów we wniosku o obywatelstwo amerykańskie Mazur zataił kwestię domniemanych powiązań z PRL-owskimi służbami specjalnymi.

Mazur jest od lutego 2005 r. poszukiwany przez polską prokuraturę międzynarodowym listem gończym.

Biznesmen był już raz zatrzymany i przesłuchany w roku 2002 w sprawie zabójstwa generała Papały. Został jednak wypuszczony; po kilkunastu godzinach wyjechał z Polski. Pojawił się wówczas na przyjęciu w restauracji Belvedere, organizowanym przez Romana Kurnika - wysokiego oficera Komendy Głównej Policji wywodzącego się z SB, byłego zastępcę Papały. To właśnie Kurnik - według mediów - miał "wprowadzać" Mazura na polityczne salony.

W mediach pojawiały się wówczas informacje, że Mazur został zwolniony na polecenie ówczesnego prokuratora krajowego Karola Napierskiego (ministrem sprawiedliwości była wówczas Barbara Piwnik) i że uniknął zarzutu i aresztu, bo Urząd Ochrony Państwa zaświadczył, że jest "czysty". Sam Napierski wielokrotnie twierdził, że była to decyzja nie jego, lecz kolegialna.

Mazur mieszka w USA od 1962 roku; w 1969 roku uzyskał obywatelstwo amerykańskie, polskiego zrzekł się - jak sam mówił- przed 1972 rokiem, kiedy - jak twierdzi - zaczął podróżować do Polski w interesach. W 1996 roku zwrócił się ponownie o przyznanie polskiego obywatelstwa.

Wieczorem w telewizji TVN24, na pytanie, czy są argumenty, że za Mazurem stali byli funkcjonariusze MO i SB, min. Zbigniew Ziobro odpowiedział: "Prawdą jest, że wokół tego zabójstwa pojawili się ludzie z tajnych służb PRL. Ludzie, którzy odgrywali w tajnych służbach ważną rolę i odgrywali też ważną rolę w biznesie czy służbach państwowych po roku 1989".

Mazura - jako zleceniodawcę zabójstwa Papały, miał wskazać jeden z członków tzw. klubu płatnych zabójców z Gdańska. Biznesmen przyznawał, że dobrze znał Papałę. Miał mu m.in. pomagać w załatwianiu kursu języka angielskiego w Stanach Zjednoczonych. Był też jedną z ostatnich osób, z którą Papała spotkał się przed śmiercią.

W czerwcu br. w mediach pojawiły się też informacje, że Mazur był współpracownikiem CIA, i że to miałoby być powodem opóźniania się decyzji strony amerykańskiej w sprawie jego ekstradycji.

Dotychczas zarzuty nakłaniania i współudziału w zabójstwie Papały postawiono dwóm gangsterom z grupy pruszkowskiej: Ryszardowi B. (w 2003 r.) i domniemanemu szefowi gangu Andrzejowi Z. ps. Słowik (w listopadzie 2005 r). "Słowika" zatrzymano w Hiszpanii, Ryszarda B. w Meksyku. Ten ostatni został już skazany na 25 lat więzienia za zabójstwo domniemanego szefa gangu pruszkowskiego Andrzeja Kolikowskiego, "Pershinga".

Podejrzewany o zabójstwo Papały jest Ryszard Niemczyk przekazany Polsce w 2005 r., na podstawie europejskiego nakazu aresztowania. Niemczyk, sądzony obecnie za zabójstwo "Pershinga", powiedział w styczniu 2006 przed bielskim sądem, że nie ma nic wspólnego z zabójstwem Papały. Śledztwo ws. śmierci Papały było przedłużane 17 razy, ostatnio w czerwcu 2006 r.

W wydanym w piątek oświadczeniu żona i córka Papały napisały, że "rozpoczęcie procedury ekstradycyjnej stwarza szansę na zakończenie śledztwa i przedstawienie zarzutów innym osobom, które również stoją za tym zabójstwem".

Były komendant główwny policji Marek Papała został zastrzelony 25 czerwca 1998 roku przed swoim mieszkaniem w Warszawie.

Dowiedz się więcej na temat: Marek Papała | sady | zabójstwo | sprawiedliwość | obywatelstwo | biznesmen | Chicago | mazur

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama