Reklama

Reklama

Rząd wzywa zwolenników Mursiego, by "słuchali głosu rozsądku"

Rząd Egiptu wezwał w środę zwolenników obalonego prezydenta Mohammeda Mursiego, by "słuchali głosu rozsądku" i zaprzestali przemocy. Jednocześnie wyrażono uznanie siłom bezpieczeństwa za powściągliwość w likwidowaniu obozów zwolenników Mursiego w Kairze.

Rząd zapewnił w oświadczeniu, że wspierany przez armię plan transformacji politycznej będzie realizowano w taki sposób, by "nie wykluczać żadnej ze stron". Jednocześnie podkreślono, że przywódcy Bractwa Muzułmańskiego, z którego wywodzi się Mursi, muszą zaprzestać podżegania do przemocy.

Reklama

Przywódcy Bractwa "ponoszą pełną odpowiedzialność za wszelki rozlew krwi, za wszelkie zamieszki i akty przemocy" - głosi oświadczenie.

Egipskie siły bezpieczeństwa przystąpiły w środę do likwidowania w Kairze dwóch obozów zwolenników Mursiego, którzy od 40 dni prowadzili protesty siedzące domagając się jego powrotu do władzy. Napływają sprzeczne informacje dotyczące liczby ofiar.

Zdjęcia z obozów islamistów przedstawiają zniszczone namioty i porzucone samochody. Nad obozami unoszą się kłęby dymu. Według telewizji policjanci usunęli barykady, które manifestujący ustawili m.in. w pobliżu meczetu.

Według przedstawiciela ministerstwa zdrowia śmierć poniosło ogółem 13 osób, a 98 zostało rannych. Wśród zabitych jest pięciu członków sił bezpieczeństwa.

O wiele większy bilans podaje Bractwo Muzułmańskie, twierdząc, że potwierdzono śmierć ponad 250 osób i że jest ponad 5000 rannych.

Dowiedz się więcej na temat: starcia w Egipcie | Egipt | zamieszki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje