Reklama

Reklama

Rosja: Nie chciał założyć maseczki. Zastrzelił dwie osoby

​Do strzelaniny w jednym z moskiewskich urzędów dzielnicowych doszło we wtorek po tym, gdy ochroniarz zwrócił uwagę petentowi, by założył maseczkę ochronną. Ten wyjął pistolet i zaczął strzelać - informuje agencja TASS. Według dziennikarzy, zginęły dwie osoby, a trzy zostały ranne.

O tragicznych wydarzeniach w południowo-wschodniej części Moskwy poinformował burmistrz miasta Siergiej Sobianin. "Medycy robią wszystko, co w ich mocy, aby pomóc rannym" – napisał.

Napastnik został ujęty. Z informacji mediów wynika, że mężczyzna korzystał z pistoletu gazowego przerobionego na broń ostrą. Miał zachowywać się agresywnie. Zabici to pracownica urzędu i petent. Wśród rannych jest dziewczynka w wieku 10 lat. 

"Według wstępnych ustaleń, mężczyzna sięgnął po broń i otworzył ogień po tym, jak został poproszony o założenie maski na twarz" - podaje ITAR-TASS. 

Sobianin złożył kondolencje rannym i rodzinom ofiar.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje