Reklama

Reklama

RMF: Pierwsza Prezes SN oburzona oskarżeniami o robienie kariery przez łóżko

"Rząd i partia rządząca muszą pohamować krytykę wymiaru sprawiedliwości, która jątrzy i cały czas płynie" - mówi w rozmowie z RMF FM Małgorzata Gersdorf. Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego w mocnym przemówieniu przed senacką komisją praw człowieka skrytykowała podważanie autorytetu sędziów i ataki personalne na nią. "Nigdy nie było takiej nagonki na sędziów, nigdy" - podkreśliła. Jednocześnie stwierdziła, że wszystkie nieprawidłowości w środowisku sędziowskim muszą być wyjaśniane.

Gersdorf stwierdziła, że bulwersuje ją instalacja, która powstała w ostatnich dniach przed budynkiem Sądu Najwyższego. To drabina, na której powieszono biustonosz, majtki i podpis "droga kariery pierwszej prezes Sądu Najwyższego".

"To uwłacza godności państwa. Nikt na to nie reaguje" - mówiła Gersdorf. "Ja tego nie mogę pozostawić tak" - dodała.

Profesor podkreśliła, że sędziowie nie są nadzwyczajną kastą i nie są specjalnie uposażeni, bo zdecydowanie więcej zarabia się np. w spółkach Skarbu Państwa. Dodała, że nigdy nie wydała grosza ze służbowej karty mimo publicznych oskarżeń. 

Reklama

Gersdorf powiedziała też, że jeżeli zniszczymy autorytet wymiaru sprawiedliwości i praworządności, to nie będzie państwa. Bo państwo to prawo, a prawo realizują sędziowie. 

(mn)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy