Reklama

Reklama

Prokuratura zbada anonimy ze strony posła Burego

Prokuratura Okręgowa w Łomży zbada, czy należy wszcząć, a jeśli tak, to w jakim zakresie, śledztwo dotyczące rzekomych nieprawidłowości w rzeszowskiej delegaturze CBA, opisanych w anonimach zamieszczonych na stronie internetowej szefa klubu PSL Jana Burego.

Taką decyzję podjął we wtorek szef Prokuratury Apelacyjnej w Białymstoku. Jak powiedział PAP rzecznik tej prokuratury Janusz Kordulski, sprawa ma być badana w wydziale śledczym łomżyńskiej prokuratury okręgowej, tzn. nie będzie przekazywana do którejś z prokuratur rejonowych.

Poseł Bury zwrócił się do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta o zbadanie spraw poruszonych w anonimach, które dołączył do swego zawiadomienia o możliwych nieprawidłowościach w delegaturze CBA w Rzeszowie. PG zdecydowała o przekazaniu materiałów do białostockiego okręgu apelacyjnego prokuratury.

Reklama

Łomżyńscy prokuratorzy mają zapoznać się z nimi i zdecydować, czy należy wszcząć śledztwo lub odmówić jego wszczęcia. Niewykluczone, że wcześniej przeprowadzą tzw. postępowanie sprawdzające, na które mają miesiąc.

Zobacz też: Wojna na listy. Wojtunik kontra Bury

W ubiegłym tygodniu media opublikowały list szefa CBA Pawła Wojtunika do premier Ewy Kopacz, w którym pisze on o "próbach destabilizacji pracy i obniżenia skuteczności funkcjonowania Biura" przez posła Jana Burego.

W liście Wojtunik ma też zarzucać szefowi klubu PSL, że ten, publikując na swej stronie internetowej anonimy o działaniach CBA, sprowadza realne zagrożenie dla życia funkcjonariuszy Biura. Pismo szefa CBA zostało także skierowane do marszałka Sejmu i sejmowej komisji ds. służb specjalnych.

Rzeczniczka rządu Małgorzata Kidawa-Błońska mówiła w poniedziałek wieczorem dziennikarzom, że informacje o kwestiach dotyczących posła PSL Jana Burego i CBA zostaną przekazane mediom we wtorek, po tym, jak premier Ewa Kopacz omówi te sprawy z szefem kancelarii Jackiem Cichockim, który koordynuje służby specjalne a także z szefem CBA Pawłem Wojtunikiem i liderem PSL Januszem Piechocińskim.

Rzecznik CBA Jacek Dobrzyński mówił PAP w zeszłym tygodniu, że Wojtunik wysłał do Kopacz pismo w drugiej połowie maja. "Pani premier nadzoruje i koordynuje działania Centralnego Biura Antykorupcyjnego, jeżeli pan Bury wysłał ten anonim do pani premier i innych osób, szef uznał, że wypada panią premier powiadomić o naszym stanowisku w tej sprawie" - powiedział Dobrzyński, podkreślając, że CBA nie upubliczniło treści pisma.

Pytany o anonimy publikowane na stronie Burego, rzecznik CBA zauważył, że to nie pierwszy taki anonim, który wpływa z tej strony. "Wszystkie, które były wcześniej kierowane, były weryfikowane i sprawdzane zarówno przez prokuraturę, jak i sąd. W każdym tym przypadku poprzednim zawsze kończyło się tym, że uznawano, iż są to bezpodstawne bzdury" - dodał.

W początkach lipca zeszłego roku CBA, na zlecenie Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie, przeszukało m.in. biuro poselskie i pokój poselski Burego. Działania prokuratury prowadzone były w ramach śledztwa ws. korupcji i powoływania się na wpływy w instytucjach przez biznesmenów z Podkarpacia.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy