Reklama

Reklama

Program "500 plus" może nie ruszyć 1 kwietnia

Zgodnie z planem rządowy program "Rodzina 500 plus" miał ruszyć 1 kwietnia, ale data ta nie jest przesądzona, bo sztandarowemu projektowi PiS przygląda się GIODO. Jak dowiedziało się radio ZET, wypłaty mogą nie rozpocząć się w wyznaczonym terminie, bo samorządy nie zdążą wypełnić przepisów ustawy o ochronie danych osobowych

Jak wyjaśnia radio ZET, samorządowcy znaleźli się w podbramkowej sytuacji.  Jeśli nie wstrzymają wypłat, to złamią prawo, a za to może grozić nawet kara do dwóch lat pozbawienia wolności.

Zgodnie z prawem wójtowie, burmistrzowie czy prezydenci miast muszą do wypłat zebrać wiele danych wrażliwych o rodzinach, jednak zanim to zrobią, muszą bezwzględnie zarejestrować ten zbiór u Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Tymczasem  taka rejestracja trwa nawet 2 miesiące.  "To jest sytuacja bez wyjścia. Błędne koło. Niezarejestrowanie zbiorów danych wrażliwych to przestępstwo, a zarejestrować ponad 3 tysiące zbiorów w tak krótkim czasie się nie da" - zaznacza w rozmowie z radiem Zet Paweł Litwiński, prawnik z Instytut Allerhanda w Krakowie.

Reklama

GIODO w rozmowie z Radiem ZET zapowiada wydanie w tej sprawie komunikatu.

Sztandarowy program PiS

Przypomnijmy, że  rządowy program "Rodzina 500 plus" został przyjęty przez Sejm 11 lutego. Projekt zakłada, że świadczenie wychowawcze w wysokości 500 zł na drugie i kolejne dziecko otrzyma każda rodzina, bez względu na dochody. W przypadku rodzin z jednym dzieckiem trzeba będzie spełnić kryterium dochodowe - 800 zł (lub mniej) na osobę w rodzinie lub 1200 zł w przypadku dzieci z niepełnosprawnością. Świadczenie będzie wypłacane do ukończenia przez dziecko 18 lat. Wypłaty 500-złotowych świadczeń mają ruszyć w kwietniu.

Według minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbiety Rafalskiej, program "500 plus" to "absolutnie historyczny projekt". Minister podkreślała w Sejmie, że jest to realizacja obietnic wyborczych PiS i dowód "solidaryzmu z polskim rodzinami, przejaw troski o dobrostan polskich dzieci i chęci przełamania kryzysu demograficznego".

Opozycja krytycznie odniosła się do rządowej propozycji. PO zarzucała PiS, że "500 plus" to program dla wybranych i oszustwo wyborcze, bo w kampanii wyborczej PiS obiecywał 500 zł na każde dziecko. Natomiast Nowoczesna uznała, że program 500 plus zawiera szereg rozwiązań "nieprzyzwoitych", bo z dodatku skorzystają najbogatsi, a nie otrzymają go rodziny z dochodem powyżej 801 zł na osobę.





Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje