Reklama

Reklama

Posdrawjam fszystkih Polakuf

Najlepiej, żeby Benedykt XVI po polsku zaśpiewał "Barkę", wspomniał o Janie Pawle II i poprosił o kremówki z Wadowic - tak na pewno zdobędzie naszą przychylność.

Przed papieżem, który za kilka dni przybędzie do Polski, stoją nie lada wyzwania. Nie dość, że cały czas "grożą" mu porównania z jego poprzednikiem-Polakiem, to jeszcze będzie musiał przełamywać niechęć do papieża-Niemca i przekonywać, że jest "naszym" papieżem. Z pewnością pomoże mu w tym coraz lepsza znajomość języka polskiego.

Reklama

Trudne początki

Polacy musieli trochę poczekać na pierwsze wypowiedziane w naszym ojczystym języku słowa przez nowego papieża. Na uroczystej inauguracji pontyfikatu Benedykta XVI, mimo że tak często nawiązywano do papieża z Polski, po polsku nie padło ani jedno słowo. Tysiące polskich pielgrzymów oraz liczna delegacja władz RP nie doczekały się żadnej modlitwy wiernych po polsku, błogosławieństwa czy choćby przeczytanego fragmentu Pisma Świętego. Włoska prasa pisała o rozczarowaniu Polaków, którzy nie mogli zrozumieć, dlaczego pomija się ich język. W rozdanej w przeddzień mszy na Placu św. Piotra książeczce nie było żadnej modlitwy po polsku. To pierwszy taki przypadek po ponad 26 latach pontyfikatu Jana Pawła II. Goryczy Polaków nie umniejszał fakt, że nie tylko oni nie usłyszeli swoich ojczystych słów w ustach papieża, który tak jak jego poprzednik cieszy się opinią poligloty. Narzekali też m.in. Hiszpanie.

Pierwsze słowa po polsku

Na szczęście już 27 kwietnia, podczas pierwszej audiencji generalnej na Placu św. Piotra, papież powiedział po polsku: "Pozdrawiam wiernych języka polskiego. Dziękuję wam za dobroć i za modlitwy. Z serca wam błogosławię". Posłuchaj:

Odczytanie tych trzech zdań wcale nie było dla Benedykta XVI łatwym zadaniem. Kardynał Ratzinger nie miał bowiem okazji nauczyć się polskiego od Jana Pawła II, gdyż zawsze rozmawiali po niemiecku i włosku.

Gdy tydzień później, na audiencji generalnej powiedział znowu po polsku, ale już znacznie wyraźniej: "Witam obecnych tu Polaków. Polecam was opiece Maryi Królowej Polski. Z serca wam błogosławię", Polacy nagrodzili go nie tylko brawami, ale i okrzykami: "Niech żyje papież!".

Papież szlifuje polski

Potem było już coraz lepiej. Papież wypowiadał po polsku coraz dłuższe zdania. 18 maja, w rocznicę urodzin Jana Pawła II, Benedykt XV mówił: "Dzisiaj przypada dzień urodzin Jana Pawła II, niezapomnianego Papieża, który pozostaje w sercach wszystkich. Obecnym tu Polakom życzę wszelkiego dobra w Chrystusie. Niech Bóg wam błogosławi".

22 maja, po raz pierwszy od swego wyboru, papież pozdrowił po polsku Polaków przybyłych na Plac św. Piotra na południową modlitwę Anioł Pański: "Pozdrawiam pielgrzymów z Polski. Wszystkich polecam Matce Bożej i z serca błogosławię". Tydzień wcześniej na zakończenie niedzielnego spotkania papież spojrzał na przygotowane na kartce pozdrowienia i z pewnym żalem w głosie zauważył, że są one "tylko w dwóch językach". Prawdopodobnie dlatego na następny Anioł Pański jego współpracownicy z Sekretariatu Stanu przygotowali mu także kilka słów po polsku.

Polskich słów wypowiedzianych przez papieża nie zabrakło też w czasie jego pierwszej zagranicznej wizyty na Światowe Dni Młodzieży do Kolonii. - Obejmuję z miłością każdego i każdą z was młodzi Polacy - powiedział papież w czasie mszy na podkolońskich błoniach Marienfeld do obecnych tam ok. 40 tys. Polaków. Podkreślił też rolę Jana Pawła II w życiu polskiego narodu. - Wielki papież Jan Paweł II powiedziałby wam: podtrzymujcie ogień wiary w waszym życiu i w życiu waszego narodu. Maryja, Matka Chrystusa niech będzie zawsze waszą przewodniczką - mówił po polsku papież.

"Serdetschnje posdrawjam Polakuf"

"Serdetschnje posdrawjam Polakuf. Sblischa schje urotschistoschtsch Wschistkich Schwjentich. Dschenkujeme Bogu sa schwjatkuf wiare, ktusche sa dschitcha beli sjetnotscheni z H:ristusem w miwoschtschi, a dschisch utschestnitschoung wjego hwale. Ich wstawjenniztwo i opjeze polezam wschistkich wiejaonzich" - taki fonetyczny zapis papieskich pozdrowień dla Polaków ukazał się pod koniec października w biuletynie biura prasowego Stolicy Apostolskiej. Po raz pierwszy na watykańskiej stronie można było przeczytać tekst w takiej formie, jaką otrzymuje papież, by mógł odczytać go po polsku. Zachwyceni tym, jak Benedykt XVI błyskawicznie nauczył się polskiego, poczuli się nieco rozczarowani. Sądzili, że papież czyta polski tekst w oryginale.

Nasz, bo mówi po polsku

Z ostatniego sondażu Mareco Polska, przeprowadzonego na zlecenie "Życia Warszawy", wynika, że prawie trzy czwarte respondentów pozytywnie ocenia fakt, że Benedykt XVI pozdrawia pielgrzymów z Polski w ich ojczystym języku. Jedna trzecia badanych próby mówienia przez papieża po polsku ocenia wręcz bardzo dobrze. Szczególnie doceniają to osoby ze średnim i wyższym wykształceniem. - Lubimy papieża Niemca, bo często odwołuje się do Jana Pawła II i mówi po polsku. Dzięki temu jest taki jakby nasz, oswojony - podsumowuje sondaż dla "ŻW" prof. Wojciech Świątkiewicz. - Te emocje, jakimi darzymy zmarłego Jana Pawła II, zostają przeniesione teraz na postać Benedykta XVI, który jest postrzegany jako kontynuator dzieła naszego wielkiego rodaka - dodaje.

O tym, czy na dobre oswoiliśmy się już z nowym papieżem, przekonamy się niebawem. Za kilka dni na polskiej ziemi znowu usłyszymy słowa papieża, znowu po polsku: "Pozdrawiam wszystkich Polaków".

Małgorzata Żyłko

Dowiedz się więcej na temat: Benedykt XVI | Jan Paweł II | Jan Paweł II | papież

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne