Reklama

Reklama

Po tragedii na Morzu Śródziemnym Cipras chce działań UE

Premier Grecji wezwał UE by natychmiast zareagowała na katastrofę kutra z nielegalnymi imigrantami na Morzu Śródziemnym, w której mogło zginąć kilkaset osób. "Opóźnianie działań kosztuje ludzkie życie" - powiedział w niedzielę wieczorem Aleksis Cipras.

Cipras, podobnie jak premier Włoch Matteo Renzi, opowiedział się za zwołaniem nadzwyczajnego szczytu Unii Europejskiej w sprawie kryzysu imigracyjnego.

Reklama

- Rozmawiałem o tym telefonicznie ze swoim włoskim kolegą - poinformował szef greckiego rządu w wystąpieniu telewizyjnym.

Od stycznia do końca marca Grecja przyjęła ponad 10 tysięcy uchodźców, głównie z ogarniętej wojną domową Syrii. W tym samym okresie ubiegłego roku było ich niespełna 2900.

Cipras domaga się większego wsparcia ze strony UE dla krajów, które przyjmują najwięcej uchodźców, a także działań dyplomatycznych w państwach, z których pochodzą.

Na Morzu Śródziemnym trwa wielka akcja ratunkowa i poszukiwanie rozbitków ze statku rybackiego, który wypłynął z wybrzeży Libii w stronę Włoch. Straż Przybrzeżna przyznała, że nie wie, ilu imigrantów było na przewróconym kutrze i ilu zginęło. Pierwsze dane mówiły o 700 ofiarach. Później pojawiły się informacje, że na kutrze mogło być nawet 950 osób. Dotychczas znaleziono 24 ciała, uratowano 28 ludzi. 



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne